Energetyka zaczyna dzień od Newslettera CIRE
Otwieramy CIRE - to jest czwartek 24 września
Janusz Pietruszyński
Redaktor Naczelny

To jest środek tygodnia, są już stacje w Polsce gdzie za diesla trzeba zapłacić 9 zł za litr, Premier przypomina, że jak tylko Prezydent podpisze nową wersję ustawy o windfall tax rząd ponownie uruchomi program CPN, tymczasem Prezydent wychodzi ze swoją propozycją i ogłasza program PKN (Paliwo Kosztuje Normalnie).

Wygląda na to, że po sporze SAFE europejski kontra SAFE prezydencki mamy nowy spór polityczny o paliwa.

Gdzie przebiega linia sporu, co różni obie propozycje CPN kontra PKN?

CPN obniża cenę paliwa głównie przez podatki i cenę maksymalną, a PKN chce dodatkowo ograniczyć marże firm paliwowych. Oba programy mają ten sam cel — tańsze paliwo — ale inaczej rozkładają koszty i ryzyko.

Dla zwykłego podatnika CPN daje szybszą i bardziej pewną ulgę przy tankowaniu, ale koszt programu ponoszą finanse publiczne. PKN może obniżyć cenę podobnie lub mocniej, lecz jego efekt jest mniej pewny, bo zależy od tego, czy ustawowe limity rzeczywiście przełożą się na ceny na stacjach.

CPN jest prostszy i skuteczniejszy krótkoterminowo, ale droższy dla wspólnego budżetu. Podatnik płaci mniej przy dystrybutorze, lecz część kosztu może później wrócić w postaci mniejszych wydatków publicznych, nowych podatków albo większego deficytu.

PKN jest potencjalnie tańszy dla budżetu i bardziej uderza w marże koncernów, ale jest regulacją bardziej ryzykowną. Jeśli limity zostaną dobrze zaprojektowane, kierowcy mogą zyskać bez tak dużego obciążenia finansów państwa. Jeśli zostaną źle zaprojektowane, mogą ograniczyć konkurencję i stworzyć problemy, których nie widać od razu na stacji paliw.

CPN jest dla budżetu droższy i bardziej przejrzysty kosztowo. Państwo świadomie rezygnuje z części dochodów i przeznacza środki na obniżenie ceny przy dystrybutorze.

PKN może być tańszy dla budżetu, ale przenosi większą część ciężaru na przedsiębiorstwa paliwowe. To oznacza mniejsze wydatki publiczne, ale także większe ryzyko gospodarcze: ograniczenia importu, spadku konkurencji albo problemów z opłacalnością dostaw. Eksperci ostrzegają, że zbyt niski limit marży mógłby zniechęcić importerów do sprowadzania paliwa.

Wnioski?

CPN jest lepszy jako awaryjna, krótkoterminowa tarcza podczas nagłego szoku cenowego. PKN jest lepszy jako rozwiązanie systemowe, ale tylko wtedy, gdy limity marż będą elastyczne, przejrzyste i oparte na realnych kosztach rynku.

Najgorszym rozwiązaniem byłoby utrzymywanie CPN przez długi czas. To oznaczałoby stałe drenowanie budżetu bez rozwiązania przyczyny wysokich cen.

CIRE otwarcie dnia, to czwartek 24 września
Energetyka i gospodarka na bieżąco: o tym się teraz mówi
OBSERWUJ NAS:
Taki jest teraz świat wokół nas
Czy to koniec kanclerza Merza? Niemcy po zwycięstwie Lewicy w Berlinie
Konsorcjum Westinghouse-Bechtel uzgodniło z PEJ główne warunki handlowe umowy na budowę pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej