Piątek, 21 sierpnia 2026 r.

Tomasz Ulanowski
redaktor działu Nauka, Klimat i Zdrowie

Naukowcy szacują, że słaba wydolność oddechowo-krążeniowa (popularna "kondycja") jest ponad trzy razy bardziej groźna dla życia od palenia. Jak to obliczyli?

Uczeni z Cleveland Clinic zaprosili do badania aż 122 tys. osób – średni wiek grupy lekko przekraczał 53 lata. Następnie poprosili ochotników o coraz szybszy bieg na mechanicznej bieżni. Podczas testu sprawdzali badanym wydolność-oddechowo krążeniową: pojemność płuc oraz tzw. VO2 max, czyli maksymalną ilość tlenu, jaką ich organizmy zużywały w ciągu minuty wysiłku.

Im wyższa pojemność płuc, im wyższe VO2 max, tym lepsza wydolność i kondycja.

Badanych wypytano też o styl życia, w tym o nałogi, oraz o choroby przewlekłe. Wszystkich monitorowano przez kolejne lata. W czasie trwania „eksperymentu" niemal 14 tys. badanych zmarło. Kiedy naukowcy porównali wszystkie zebrane dane, okazało się, że:

* osoby z grupy o najsłabszej kondycji umierały pięć razy częściej niż te z grupy o najlepszej kondycji (czyli badani, którzy osiągnęli najlepsze wyniki w teście wydolnościowym),
* palący umierali 1,4 razy częściej od niepalących,
* podobne ryzyko przedwczesnej śmierci jak palenie niosła cukrzyca typu 2,
* a cierpiący na chorobę wieńcową umierali 1,3 razy częściej od osób zdrowych.

Wniosek?

Słaba kondycja (wydolność oddechowo-krążeniowa) jest ponad trzy razy groźniejsza dla życia niż palenie.

Tu warto zaznaczyć, że choć „tylko" blisko 15 proc. zatwardziałych palaczy umiera na raka płuc, to choroba ta atakuje niemal wyłącznie palaczy. A blisko połowa z nich umiera na którąś z chorób wywołanych paleniem – w tym choroby układu krążenia, które są obecnie największym zabójcą na świecie. Palenie jest więc naprawdę groźne dla zdrowia i życia.

A jednak, jak się okazało, bezruch jest jeszcze groźniejszy (opis i wnioski badania opublikowało pismo „JAMA Network Open").

Jak temu zaradzić?

Według oficjalnych zaleceń powinniśmy poświęcać co najmniej 150 minut tygodniowo na aktywność fizyczną o umiarkowanej intensywności – czyli ledwie 21 minut dziennie. Jednak fachowcy od zdrowia zwracają uwagę na to, że takie minimum tylko delikatnie podniesie naszą szansę na dłuższe życie, w tym na dłuższe życie w zdrowiu. I że jeśli chcemy ją mocno zwiększyć, powinniśmy pozostawać w umiarkowanym ruchu przez niemal 1,5 godziny dziennie. A najlepiej jeszcze dłużej.

Warto też pamiętać o zdrowej diecie. Każdy nadmiarowy kilogram osłabia wydolność organizmu (to dlatego biegacze średnio- i długodystansowi czy chodziarze są tacy szczupli). Według zaleceń polskiego Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej tzw. talerz zdrowego żywienia powinien być w połowie zapełniony przez warzywa i owoce, w jednej czwartej przez pełnoziarniste produkty zbożowe, a w jednej czwartej przez ryby, jaja, nasiona roślin strączkowych, nabiał oraz chude mięso i orzechy. Całość możemy podlać olejem rzepakowym lub oliwą.

Niestety, nie przestrzegamy zaleceń ekspertów od zdrowej diety.

To głównie dieta niezdrowa sprawia, że 40 proc. Polaków ma nadwagę, a 20 proc. jest otyłych.

Połączenie złego odżywiania się z bezruchem daje zaś toksyczny koktajl, który znacznie skraca nam życie, w tym jego najważniejszą część – czyli długość życia w zdrowiu.

NAUKOWCY DONOSZĄ

Ruch dla przyjemności obniża ryzyko demencji. Ruch w pracy może je podnosić
Taki zaskakujący wniosek wyłania się z ogromnego badania, którego wyniki ukazały się właśnie w 'Lancecie'. Najwyraźniej kontekst, w jakim jesteśmy aktywni fizycznie, ma znaczenie.
CZYTAJ WIĘCEJ

PRZEŁOM W MEDYCYNIE

BŁĘDY NA WAKACJACH

KLESZCZ, TWÓJ WRÓG!

DŁUGOWIECZNI

Naukowcy odkryli sekret superstulatków
A przynajmniej jeden z sekretów długowieczności. Chodzi o osoby, które przeżywają 110 i więcej lat.
CZYTAJ WIĘCEJ

PODCAST ZDROWA ROZMOWA