Newsletter Polityczny

Piątek, 21 sierpnia 2026

dziennikarka polityczna Wyborczej

Warto wiedzieć, co się dzieje w polityce. Bo polityka nas dotyka.

Mikołaj T. jest niezadowolony z kilkunastoletnich rządów w Polsce politycznego duopolu PO-PiS, ma już tego dość. Ma 23 lata, więc musiał wcześniej dojrzeć politycznie. T. jest tak bardzo niezadowolony, że chciał zorganizować zamach na tych polityków, których znienawidził. Jarosław Sidorowicz pisze o zatrzymaniu T. przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości pod zarzutem organizowania zamachu na polskich polityków.

- Nie chcę dyskutować. Chcę działać, szukam chętnych – tak T. werbował chętnych do zamachu na polskich polityków.

- Kopiowanie rozwiązań proponowanych przez radykałów tylko ich wzmacnia i daje poczucie kontroli nad debatą publiczną. Tymczasem po stronie liberalnych idei rozrasta się pustynia – alarmuje Mateusz Mazzini.

Mazzini twierdzi, że „nie ma czegoś takiego jak wprowadzanie przez lewicę i liberałów polityk prawicy w wersji soft. Taki model jest skazany na porażkę, czego dowodem są słabnące notowania partii centrowych w Niemczech, Francji, a zwłaszcza w Polsce”.

- Jedynym sposobem na powstrzymanie trendu wzrostu poparcia dla partii prawicowych i skrajnie prawicowych jest stworzenie własnej opowieści o migracji. Na tanią kopię naprawdę nikt się nie nabierze – komentuje publicysta.

Liberałowie nie mają własnej opowieści. PiS też nie, dlatego Jarosław Kaczyński się radykalizuje. Efekt jest taki, że osłabł, bo Mateusz Morawiecki wyprowadził mu 40 posłów.

Kaczyński liczył, że w jednoczeniu PiS ze skrajną prawicą pomoże mu Karol Nawrocki. Ale wygląda na to, że prezydent sam będzie decydować, kogo z kim połączyć, na marzenia Kaczyńskiego oglądać się nie będzie.

Politolog Adam Traczyk komentuje tę sytuację: „Karol Nawrocki już nie musi się przejmować Jarosławem Kaczyńskim? Zresztą już się nie przejmuje. Andrzej Duda się przejmował Jarosławem Kaczyńskim, zabiegał o jego przychylność. Karol Nawrocki myśli o polityce w innych kategoriach i nie ma co się dziwić - jest politykiem młodszym od Jarosława Kaczyńskiego o 35 lat! Tak samo Morawiecki. Oni obaj, Nawrocki i Morawiecki, już zaczęli sobie wyobrażać rzeczywistość polityczną bez Kaczyńskiego, chociaż obaj zawdzięczają mu swoją obecność w polityce. Bez Jarosława Kaczyńskiego ani Nawrockiego, ani Morawieckiego w polityce na takich stanowiskach by nie było. Ale obaj zawalczyli o swoją niezależność, samodzielność, o to, by nie świecić światłem odbitym Jarosława Kaczyńskiego. Karol Nawrocki myśli więc teraz o swoim obozie, o swojej rządowej koalicji, której mógłby patronować”.

Więc komu jeszcze zależy na Kaczyńskim?

Nawrocki właśnie wykonał gest wobec Konfederacji – skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawę „lex szarlatan”. Konfederacja oceniła, że „prezydent stanął po stronie Polaków”.

Ale czy i tych chorych?

Bo tam, gdzie istniał wybór między lekarzami a szarlatanami, Nawrocki postawił na szarlatanów. Tam, gdzie był wybór między leczeniem a biznesem, Nawrocki stanął po stronie biznesu.

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NIE PRZEGAP

Czy porażka demokratów w 2027 r. jest przesądzona? Analizujemy sondaże i warianty wyborcze
Prezydent Karol Nawrocki sugeruje, że po przyszłorocznych wyborach Donald Tusk straci władzę. Premier już proponuje jedną listę demokratów. Sprawdziliśmy, czy istnieje scenariusz, który pozwoliłby utrzymać władzę Koalicji 15 Października.
CZYTAJ WIĘCEJ