Wieczór Wyborczej

Czwartek, 13 sierpnia 2026
dziennikarz działu Kultura
Wśród ziobrystów istnieje hierarchia jak, nie przymierzając, w mafii. Gdy czas uciekać, ktoś trafia do Ameryki – jak sam Zbigniew Ziobro, a ktoś do Naddniestrza – jak jego były zastępca Marcin Romanowski. Naddniestrze jednostronnie oderwało się od Mołdawii w 1990 roku, deklarując pozostanie w Związku Radzieckim, podczas gdy sama Mołdawia z niego wystąpiła. Niepodległości Naddniestrza do dziś formalnie nie uznaje nawet Rosja – co nie przeszkadza jej utrzymać tam swoich wojsk. Działa tam też z pewnością poczta, skoro Romanowski właśnie z Naddniestrza koresponduje z polskim wymiarem sprawiedliwości i oświadczył, że tam przebywa.
Czy polityk faktycznie tam jest? – Jeśli ostatecznie te doniesienia potwierdzą nasze służby, będziemy mieli dowód na to, jak daleko potrafią posunąć się niektórzy ludzie – mówi Dorocie Roman gen. Roman Polko.

Hierarchia, tym razem katolicka, działa też w Poznaniu. Kościół wyrzuca tam ludzi z mieszkań. Na Osiedlu Maltańskim doszło w środę do brutalnej eksmisji. Po jednej stronie sporu są mieszkańcy, którzy przez dziesięciolecia żyli na kościelnym gruncie. Po drugiej właściciel, który sprzedał deweloperowi teren za 421 mln zł i chce go opróżnić. „Tak naprawdę problemem nie jest sama eksmisja, tylko złamana obietnica. Mieszkańcy słyszeli od przedstawicieli Kościoła, że nikt nie zostanie wyrzucony. Że Kościół będzie szukał rozwiązań i że na każdego czekać będzie pomoc” – piszą Piotr Żytnicki i Mikołaj Woźniak.

Jak kłamią politycy w sprawie masowych migracji? „Wyborcza” publikuje międzynarodową analizę wskazującą, jak niedawny kryzys w Ceucie używany jest przez populistów tysiące kilometrów dalej – w Europie Wschodniej, w tym na Słowacji czy na Łotwie. Eksperci zwracają uwagę, jak szybko kryzys humanitarny może przerodzić się w kryzys bezpieczeństwa. Warto zobaczyć tę sprawę w szerszym, ponadnarodowym kontekście.

A w kulturze? Też gorąco. Co się dzieje, gdy znany pisarz zakłada własne wydawnictwo i chce zmienić hierarchie, którymi dziś rządzi się wydawniczy światek? To właśnie robi Zygmunt Miłoszewski, zakładając wydawnictwo Heca – które w założeniu ma być przyjazne autorom. Były prezes Świata Książki Zbigniew Czerwiński zarzucił Miłoszewskiemu, że „uderza w fundamenty rynku książki”, a jego oficyna pozbawia dużych wydawców "kapitału, z którego dotąd finansowano debiuty". Co na to Miłoszewski? Przeczytajcie koniecznie rozmowę Wojciecha Szota
To dzięki osobom, które subskrybują Wyborcza.pl, możemy tworzyć nie tylko ten newsletter, ale też reportaże, wywiady i śledztwa. Dziękujemy! Jeśli jeszcze nie masz prenumeraty cyfrowej, sprawdź aktualne promocje TUTAJ.
TEMAT WIECZORU
TEGO NIE MOŻESZ POMINĄĆ
PUNKT WIDZENIA
O TYM JESZCZE DZISIAJ PISZEMY