Zdrowe finanse bez składki?
A może by tak w końcu skończyć z tą ułudą i zlikwidować składkę zdrowotną? Pomysł ten pojawia się nie po raz pierwszy, ale chyba jeszcze nigdy uwaga opinii publicznej tak mocno nie skupiła się na finansach ochrony zdrowia – może więc są w końcu na to szanse?
W panelu ekonomistów „Rzeczpospolitej” proponuje to dr Michał Zator z Uniwersytetu Notre Dame. Zapytaliśmy ekspertów, czy nie warto by wprowadzić progresywnej składki zdrowotnej. Odpowiedzi podzieliły się po połowie – siedmiu za, siedmiu przeciw. A dr Zator, patrząc z dystansu, bo zza oceanu, odpowiedział po amerykańsku, out of the box: – Progresywna składka komplikuje system. Podobny efekt można osiągnąć, likwidując składkę zdrowotną. Jestem zwolennikiem tego, by służba zdrowia finansowana była z budżetu państwa z podatków ogólnych.
Już dziś budżet NFZ, czyli ten ze składki, nie pokrywa całości zobowiązań publicznego systemu ochrony zdrowia. Jedna piąta i tak musi być dorzucana z budżetu państwa. Może więc rzeczywiście byłaby to reforma, która uprości sprawę i zakończy te niekończące się obniżki i podwyżki składki? Gorzej, że prezydent nie wydaje się zbyt skory do współpracy przy poważnej reformie podatkowej.