|
Liczba maturzystów wzrosła o jedną czwartą, ale limity na medycynie przyrosły zaledwie o 2 procent. Dlaczego państwo rezygnuje z tysięcy świetnie przygotowanych kandydatów, skoro na wizytę u specjalisty pacjenci czekają miesiącami? Jak mówi w rozmowie z PAP dr Jerzy Gryglewicz, wykształcenie jednego lekarza kosztuje państwo około miliona złotych, a polityki kadrowej w ochronie zdrowia nie można tworzyć pod wpływem jednorazowego skoku demograficznego.
|