|
Swoją firmę zbudowali na boomie inwestycyjnym przed piłkarskimi Mistrzostwami Europy w Polsce i Ukrainie. Potem były już głównie zamówienia z zagranicy. Budowali systemy bagażowe na lotniskach m.in. w Turcji, Jamajce, Etiopii i Sierra Leone. Teraz pracują w Indonezji, Peru, Arabii Saudyjskiej, Grecji, Egipcie, Maroku, Libii i Albanii. Nawet lotnisko w Radomiu to ich sprawka. Nie zostali jednak dopuszczeni do przetargu dla CPK, ale zamierzają sobie to odbić na dużo większym lotnisku w Singapurze.
|