Czas najwyższy, by politycy się opamiętali
Jeśli mieliby Państwo dzisiaj przeczytać tylko jeden artykuł, to bardzo serdecznie rekomendowałabym Państwu komentarz Michała Szułdrzyńskiego – redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”.
Michał zwraca uwagę na rosnącą liczbę incydentów wymierzonych w Ukraińców w Polsce – od wyzwisk wobec dwunastolatki w Bielsku-Białej, przez próbę „obywatelskiego” najazdu na ukraińską firmę w Poznaniu, po pobicie ukraińskich nastolatków w Warszawie i agresywne zachowanie samorządowca KO wobec ukraińskiego taksówkarza. Te pojedyncze przypadki są symptomem szerszego zjawiska: nasilająca się od kilku tygodni debata na tematy historyczne między Polską a Ukrainą sprawia, że ksenofobia przestaje być marginesem.
Odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponoszą nie tylko prawicowe środowiska, ale też koalicja rządząca, która z wyborczego wyrachowania nie reaguje dość zdecydowanie na antyukraińskie nastroje. A na konflikcie polsko-ukraińskim najbardziej korzysta Rosja. Pora zacząć o tym mówić głośno i jednoznacznie. „Czas najwyższy, by politycy się opamiętali” – pisze Michał Szułdrzyński i dodaje: „Odpowiedzialny polityk to nie ten, który surfuje po fali społecznych niechęci, ale taki, który ma odwagę zło nazwać złem, podłość podłością. To ten, który potrafi iść pod prąd”. Bardzo chciałabym, żeby ten głos został usłyszany.