Ukraina wciąż walczy z Rosją. Za wschodnią granicą Polski wciąż giną niewinni ludzie zabijani rosyjskimi rakietami we własnych domach, na ulicach, w sklepach, w pracy.
W zły wizerunek Ukrainy w Polsce inwestuje Rosja. Okazało się, że ukraińskie demonstracje przeciwko korupcji w ich kraju organizowano w polskich miastach za rosyjskie pieniądze. "To przykład działań poniżej progu klasycznej agresji, których celem jest rozbijanie zaufania społecznego, podsycanie napięć” - oceniła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
A gdyby tak język służb przetłumaczyć na nieco bardziej przystępny? Wyjdzie na to, że Rosja inwestuje w niechęć do Ukraińców w Polsce. Chętnie wyłoży pieniądze, by podważyć obraz tego kraju, by zohydzić Ukrainę i Ukraińców. Rosja inwestuje w nienawiść. Jest ona w jej interesie.
Im mordująca Rosja jest słabsza, tym większa szansa na to, że w Ukrainie przestaną ginąć ludzie. Ukraina i Ukraińcy potrzebują mądrego i uczciwego wsparcia. Przykładem jest sprawa przekazania Ukrainie polskich MiG-ów. Warszawa postawiła sprawę jasno: myśliwce trafią do Ukrainę tylko w zamian za nowoczesne technologie dronowe. Relacje polskiego rządu wskazują jednak na całkowitą bierność Kijowa w tym temacie.
W efekcie Polska zamknęła negocjacje, co może oznaczać koniec tematu i umowy.