| Na uroczystość przybył książę Fumihito Akishino (młodszy brat cesarza Naruhito), jego żona księżna Kiko i spore grono urzędników. Okazja była wyjątkowa. Jak Japonia straciła ibisy czubate i z mozołem odbudowuje ich populacjęNa fantazyjnie upierzone ibisy czubate (pomarańczowo-różowa spodnia strona skrzydeł oraz jaskrawoczerwone okolice oczu) w Japonii mówi się "toki". Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) klasyfikuje gatunek jako zagrożony. Ibisy czubate żyją dziś na wolności tylko w Chinach i Japonii. Ten drugi kraj z mozołem odbudowuje populację po dekadach, w czasie których "toki" padał łupem myśliwych. Zniszczeniu uległa spora część jego naturalnych siedlisk. Nic dziwnego, że kiedy z drewnianych klatek wyfrunęły ibisy czubate, ręce uczestników ceremonii złożyły się do oklasków. Ptaki wzbiły się nad miastem Hakui na wyspie Honsiu w prefekturze Ishikawa, a więc w miejscu, gdzie po raz ostatni obserwowano je w naturalnym środowisku w latach 70. XX wieku. Ostatni rodzimy japoński ibis czubaty zmarł w 2003 roku na wysepce Sado w sąsiedniej prefekturze Niigata. Gatunek został uznany w Japonii za wymarły. Program hodowli, dzięki któremu 31 maja mogła się odbyć uroczystość wypuszczenia ibisów czubatych na wolność, rozpoczął się w 1999 r. od pary, którą podarowały Chiny. To może być dziś trudne do pomyślenia, biorąc pod uwagę rosnące napięcia pomiędzy tymi dwoma krajami. Od tamtej pory Japończycy dmuchają i chuchają na każde jajko. Program ma siedzibę właśnie na wspomnianej wyspie Sado. I to tam w 2008 r. wypuszczono na wolność pierwsze dziesięć ibisów czubatych. Obecnie szacuje się, że ich populacja na wyspie liczy około 500 osobników. Według doniesień medialnych z Japonii kolejnych dziesięć ptaków czeka na wypuszczenie do naturalnego środowiska. W 2019 r. również Korea Południowa przywróciła ibisa czubatego do środowiska naturalnego, 40 lat po tym, jak gatunek ten wyginął w tym kraju. Czterdzieści ptaków wyhodowanych w niewoli wypuszczono na wolność na terenach podmokłych na południowy wschód od Seulu. Ostatni raz ibisa czubatego widziano na Półwyspie Koreańskim w 1979 r. w strefie zdemilitaryzowanej oddzielającej Koreę Południową od Północnej. Ile wysiłku, pieniędzy i energii wymaga odtworzenie gatunku?
Jak trudno jest - nie tylko z punktu widzenia biologicznego, ale także czasem społecznego czy politycznego - reintrodukować gatunek? | | | |
|