Niedziela, 17 maja 2026 r.

Tomasz Ulanowski
dziennikarz działu Nauka, Klimat i Zdrowie

Nigdy nie widziałem tylu kleszczy. Wiosną tego roku padł mój osobisty kleszczowy rekord - z września 2025 r., kiedy spędziłem kilka wspaniałych dni na jednej z wysepek Archipelagu Sztokholmskiego. Wizyta w lesie skończyła się wtedy inwazją czarnych kropek, w których rozpoznaliśmy nimfy. Dorosłe kleszcze też, oczywiście, po nas łaziły, ale je przynajmniej dość łatwo dostrzec.

Nimfy są najstraszniejsze, bo niemal niewidoczne. A jeśli już są widoczne, można je pomylić z pyłem.

W tym roku najpierw opędzałem się od kleszczy w marcu – na łące nieopodal Puszczy Białowieskiej. Trochę słońca i ok. 10 st. ciepła wystarczyło, żeby już wylazły…

Potem nasz nowy Kot zaczął wychodzić na spacery, wędrówki i patrole (jestem przeciwnikiem niewolenia zwierząt domowych – naszą redakcyjną dyskusję na temat kotów wychodzących i niewychodzących można prześledzić tu). Poprzedni też wychodził, ale był czarny. Ten jest rudy, więc kleszcze są na nim dobrze widoczne. Znajduję je niemal codziennie.

Na razie wisienką na tegorocznym kleszczowym torcie był jednak wypad do warmińsko-mazurskich lasów. Tydzień temu podglądałem tam obrączkowanie bielików – na reportażyk z tego niezwykłego wydarzenia (ornitolodzy wspinają się na 20-30-metrowe drzewa!) zapraszam w najbliższy wtorek. Kleszcze towarzyszyły mi już od przyjazdu, kiedy dowiedziałem się, że wkraczam do strefy zainfekowanej.

Jak sobie z nimi radzę?

Przede wszystkim zaszczepiłem się przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu (KZM). Dawki szczepionki są trzy, szczepienie trzeba powtarzać co kilka lat, kosztuje słono, ale warto w nie zainwestować. Choć większość przypadków choroby jest łagodna, to nigdy nie wiadomo, jak na nią zareaguje właśnie nasz organizm. Znam parę osób, które ciężko przechodziły KZM.

Poza tym przed wyjściem do „strefy zainfekowanej" zakrywam się od stóp do głowy i spryskuję się repelentami. Po powrocie otrzepuję ubranie, a potem je zmieniam. Oglądam się – zaglądając w każdy zakamarek (podczas obrączkowania bielików usłyszałem historię o kleszczu wbitym w penis) – i biorę prysznic. Uf, co za ulga.

Zabezpieczyliśmy też Kota. Weterynarze oferują trzy środki ochrony zwierząt domowych: pigułkę, „kropelkę" i obrożę. Wszystkie zawierają substancje trujące dla bezkręgowców, nie tylko kleszczy, ale także pcheł czy wszy. Właściwy wybór jest ważny, bo u każdego kota albo psa może pomóc coś innego. U nas najlepiej się sprawdza obroża.

Co zrobić, jeśli zostaliśmy ukąszeni?

Wbitego kleszcza należy wyjąć tak, żeby nie ścisnąć mu tułowia – zaprojektowano do tego specjalne, choć proste narzędzia. Nie chcemy w końcu, żeby pajęczak wyrzygał nam do krwi całą zawartość swoich wnętrzności! Miejsce wkłucia musimy zdezynfekować.

Jeśli na ciele pojawi się wędrujący rumień, trzeba popędzić do lekarza po antybiotyk. Wędrujący rumień – może rozpocząć podróż od miejsca ukąszenia, ale nie musi – daje bowiem pewność, że kleszcz sprzedał nam boreliozę. Nieleczona jest bardzo groźna.

Nie warto zanosić wyciągniętego kleszcza do badania laboratoryjnego. Jego wynik nie jest wskazaniem do leczenia (człowieka, kleszczowi już nic nie pomoże).

Kiedy byłem dzieckiem, niemal nikt nie martwił się kleszczami.

Niestety, zmiany klimatu sprawiają, że te pajęczaki poszerzają swoje terytoria (choć kleszcze mieszkają nawet w Antarktyce). Są już nie tylko na łąkach i w lasach, ale także w ogrodach, parkach i na trawnikach. W Polsce pojawiły się nawet duże afrykańskie kleszcze – słynące z tego, że gonią swoich żywicieli (czyli ludzi) i przenoszą „gorączkę krwawiących oczu".

Tym bardziej na siebie uważajmy. Nie popadajmy jednak w panikę, nie dajmy się fobii. Po prostu podejdźmy do kleszczowego zagrożenia poważnie i praktycznie. To kolejne niebezpieczeństwo, które musimy w życiu wziąć pod uwagę.

PROSTO Z NATURY

Jak psychodeliki zmieniają mózg? Rozwiąż quiz i sprawdź, ile wiesz
W ostatnich latach psychodeliki wróciły do laboratoriów - znów stały się jednym z najciekawszych tematów badań nad mózgiem. Ile naprawdę o nich wiesz? Rozwiąż quiz i sprawdź, czy odróżniasz naukowe fakty od mitów.
CZYTAJ WIĘCEJ

DOM NA OŚMIU ŁAPACH

ZIEMIA DLA WSZYSTKICH

SŁODZIAK TYGODNIA

Niepylak mnemozyna, subtelny mieszkaniec bagien i gór
Temu pięknemu motylowi zagrażają susze i... zalesianie.
CZYTAJ WIĘCEJ

REKOMENDACJE DLA CIEBIE