Poniedziałek, 11 maja 2026

Magdalena Dubrowska
Dziennikarka działu Kultura


Rozpoczął się najważniejszy festiwal kina dokumentalnego w Polsce - Millennium Docs Against Gravity. Nie przegapcie tej wyjątkowej filmowej imprezy.

Do tej pory myśląc o Davidzie Wojnarowiczu, miałam w głowie to słynne zdjęcie, na którym artysta ma usta zszyte grubym ściegiem, a z policzka zwisa mu nitka z igłą. 
Zdjęcie zrobił niemiecki fotograf Andreas Sterzing, który w połowie lat 80. XX w. dokumentował instalacje artystyczne i działania społeczności East Village. Gest Wojnarowicza był wymierzony przeciwko wyciszaniu przez polityków katastrofalnych skutków AIDS w Stanach Zjednoczonych. Artysta angażował się w ruch ACT UP, zwłaszcza po śmierci byłego partnera Petera Hujara w 1987 r. W tym samym roku sam dostał diagnozę HIV. 

Osią filmu dokumentalnego "Rozdział z życia Davida Wojnarowicza, 1989-1991. Autoportret w 23 rundach" jest rozmowa Davida Wojnarowicza z teoretykiem kultury Sylvère Lotringerem. Całą rozmowę sfilmowała w 1989 roku fotografka i przyjaciółka artysty Marion Scemama, a 30 lat później zmontowała z niej filmowy esej o życiu i śmierci, i polityczności sztuki.

Film obejrzałam właśnie na festiwalu 23. Millennium Docs Against Gravity.

W "Rozdziale z życia..." cała uwaga skupia się na Wojnarowiczu. Scemama jest tylko okiem kamery, a Lotringer pojawia się czasami w kadrze, ale nie słyszymy jego pytań. Wojnarowicz opowiada i teoretyzuje, siedząc przy zawalonym szpargałami stołem i paląc papierosy. 

Monolog poprzetykany jest archiwalnymi nagraniami płomiennych przemówień Wojnarowicza o tym, jak państwo i społeczeństwo bezczynnie przyglądają się śmierci kolejnych tysięcy queerowych osób. Pojawiają się fragmenty erotycznych wideoartów, nagrania z wizyt u lekarza, kadry z samochodowych podróży, rozmowy z kotem i refleksje o skorpionie hodowanym przez artystę w mieszkaniu. 

Najsilniejszym obrazem pozostaje Wojnarowicz za tym stołem z gazetą, wspominający dzieciństwo, dojrzewanie, czasy odkrywania swojej tożsamości. Opowiada o seksie, o prawie do zmysłowości i pożądania. Wyrzuca z ust całą tę wściekłość, ból i lęk na zmianę z jakimś stoickim ukojeniem.

- Nie chciałbym, aby po mojej śmierci odbył się kolejny memoriał w zamkniętych czterech ścianach, wolałbym, żeby tuż po mojej śmierci moi przyjaciele zanieśli moje ciało przed Biały Dom i rzucili je przed wejściem - mówi do kamery Marion Scemamy. I myślę sobie, że powinniśmy uczyć się od Wojnarowicza i od ruchu ACT UP wyrażania na głos tej wściekłości i tej niemocy wobec wyrachowania i okrucieństwa polityków.

Latem 1991 roku Wojnarowicz i Scemama wyruszyli razem w podróż samochodową. W Nowym Meksyku powstała fotografia "Face in Dirt", na której twarz artysty pokrywa pustynny kurz. Scemama wspominała później: „Zrozumiałam, że David daje mi coś, czego później nie będzie już mógł mi dać: uczynił mnie świadkinią swojej śmierci".

Millennium Docs Against Gravity odbywa się do 17 maja w Warszawie, Wrocławiu, Łodzi, Poznaniu, Katowicach, Gdyni i Bydgoszczy, a potem także online. W programie znalazło się ponad 170 filmów o sztuce, polityce, aktywizmie, ekologii, queerowej historii i współczesnych przemianach społecznych.  

NIE PRZEGAP

DO POCZYTANIA