Niedziela, 26 kwietnia 2025

Jakub Chełmiński
redaktor Gazety Stołecznej i warszawa.wyborcza.pl

Druga rodzina nurogęsi przeszła w sobotę przez Wisłostradę w Warszawie i dotarła do Wisły bez straty pisklaków. Ale nie wszystkie samice mają tyle szczęścia. Te z Wilanowa są skazane na słuchanie techno. 

Małe nurogęsi hitem Warszawy

Ten widok wzrusza chyba wszystkich, mimo że dążyliśmy się do niego przyzwyczaić. Samica nurogęsi z groźnie postawionym czubem najpierw maszeruje po alejkach w Łazienkach Królewskich. To tu, w którymś ze starych drzew, wykluło się jej osiem piskląt. Odważnie wyskoczyły z dziupli na wysokości kilku metrów, a teraz muszą przejść wraz z matką do Portu Czerniakowskiego i dalej do Wisły.  

Są samice, zapewne te doświadczone, które maszerują prosto przed siebie nie zważając na przeciwności losu. Są i bardziej płochliwe, które potrzebują więcej czasu i oswojenia się z przeszkodami.  

Wszystkie mają asystę wolontariuszy i Zarządu Zieleni. Samicę, która rozpoczęła marsz w piątek, do celu dotarła po 24 godzinach w sobotę. Właśnie jedna z wolontariuszek nadała jej imię Justyna. - Trzymała nas w napięciu od 17.00 w piątek do 17.00 w sobotę. Równe 24 godziny! - napisał Zarząd Zieleni.  

Jak wyglądał ten marsz możecie Państwo obejrzeć na ich nagraniu.  

Nurogęsi masowo ginęły

Nie zawsze było tak kolorowo. Po raz pierwszy opisaliśmy marsze nurogęsi 10 lat temu. Wówczas nawet połowa młodych nie docierała do Wisły. Ginęły pod kołami samochodów, ale też zjadane przez wrony i inne drapieżniki, gdy w Kanale Piaseczyńskim brakowało wody, bo akurat była wypompowywana. Urzędnikom trochę zajęło, żeby pochylić się nad losem traczy.  

Pierwsi pomagali im okoliczni mieszkańcy i miłośnicy ptaków, wśród nich nieżyjący już pan Tadeusz. To on był dobrym duchem całego ruchu, który zarażał entuzjazmem pozostałych. Słynna była jego akcja, gdy rzucił się do kanału ratować pisklę uzbrojony w sitko przyklejone taśmą do kija od szczotki. Udało się! 

Dziś eskorta kaczek jest w pełni profesjonalna. Porobiono przepusty w krawężnikach czy podejścia na stromych betonowych brzegach kanału. Przede wszystkim kaczkom towarzyszą wolontariusze, którzy zatrzymują przechodniów i wzywają straż miejską, która zatrzymuje ruch samochodów.  

A w Wilanowie muszą słuchać techno

Nie wszędzie jednak nurogęsi mają tak dobrze. Tym samym gatunkiem chwali się też Pałac w Wilanowie, w którego ogrodach też jest przecież mnóstwo starych drzew, w których gniazdują tracze nurogęsi. Mimo że trwa właśnie sezon lęgowy, Pałac zgodził się na wielogodzinną imprezę techno na swoim dziedzińcu. Specjaliści obawiają się, że będzie to miało fatalny wpływ dla ptaków. 

PROSTO Z NATURY

DOM NA CZTERECH ŁAPACH

ZIEMIA DLA WSZYSTKICH

SŁODZIAKI TYGODNIA

Dzień Ziemi. Umęczony humbak Timmy daje nam straszą lekcję
W ratowanie humbaka, który utknął na mieliźnie w Niemczech, zaangażowani są politycy, biolodzy, weterynarze, milionerzy i... TikToker, który robi zasięgi na agonii zwierzęcia.
CZYTAJ WIĘCEJ

REKOMENDACJE DLA CIEBIE