|
|
jan,
w sprzedaży wielu ludzi ma dokładnie odwrotny problem niż myślą.
Myślą, że za mało mówią.
A bardzo często problem jest taki, że mówią za dużo.
Za szybko.
Za szeroko.
Za bardzo o sobie.
O produkcie.
O parametrach
Jedna z moich klientem Bogusława Pietraszek z branży maszyn i urządzeń w cukiernictwie miała moment AHA.
Powiedziała to bardzo prosto: “zaczęłam w końcu mniej gadać i więcej słuchać klienta”.
Do tego wdrożyła analizę potrzeb, wstępne kontraktowanie i rozbrajanie obiekcji.
Efekt?
4 transakcje na pierwszym spotkaniu.
60 000 zł na czysto.
I teraz najważniejsze.
To nie jest historia o „magicznych słowach”.
To jest historia o tym, że jak zaczynasz naprawdę prowadzić rozmowę, a nie tylko opowiadać o ofercie, to klient zaczyna podejmować decyzję inaczej.
Dlatego powtarzam:
rozmowa pod kontrolą nie polega na tym, że Ty więcej mówisz.
Rozmowa pod kontrolą polega na tym, że lepiej prowadzisz.
Jeżeli chcesz zobaczyć, jak wygląda taki proces i gdzie najczęściej oddajesz stery klientowi, obejrzyj specjalne wideo tutaj:
|
|
|
|
|
P.S. Jakby to było w Twojej branży wejść na taki poziom by klienci decydowali tak lub nie - od razu?
To możliwe - zobacz sam.
Do zobaczenia,
Grzegorz Celeban
|
|
|
|
|
|
|