Sprawa jest arcypoważna. Mamy nową, rekordowo precyzyjną wartość stałej Hubble’a, która wyznacza tempo rozszerzania się Wszechświata. Niestety, nowe obliczenia nie zgadzają się z innymi obserwacjami. A stawka jest wysoka –
zauważa Piotr Cieśliński – bo nie chodzi tylko o dwie rozbieżne liczby, ale o to, czy w ogóle rozumiemy historię i skład Kosmosu.
Coraz bardziej zrozumiała staje się za to wyborcza klęska Fideszu. Jak się okazuje, Węgrzy mieli dość Viktora Orbána z wielu powodów.
Piotr Buras zauważa, że rozminął się on m.in. z europejskimi aspiracjami swoich rodaków.
Węgierski powrót na łono naszej Unii to powód do żalu także dla innych skorumpowanych autokratów – w Rosji i USA. Oba kraje straciły swoją piątą kolumnę w Europie. Donaldowi Trumpowi został już w UE tylko Karol Nawrocki. Nad tym, co rewolucyjna zmiana w Budapeszcie oznacza dla USA, UE, Węgier i Polski
zastanawia się Wojciech Maziarski.
Tymczasem nie widać końca szaleństw trumpistowskiej kontrrewolucji.
Jak pisze Sandra Zakrzewska, agenci niesławnego ICE zatrzymali i osadzili w ośrodku deportacyjnym… 86-letnią Francuzkę. Biedaczka przyjechała do USA po to, żeby poślubić miłość swojego życia – którą poznała jeszcze w latach 50. ub. wieku, w czasach makkartyzmu.
Oby miłość zwyciężyła. Szansa jest spora – mimo kosmicznego kryzysu na całym świecie – bo miłość to siła potrafiąca ruszyć z posad bryłę niejednego świata.
Udowadniają to choćby tajwańskie karaluchy słynące z obgryzania sobie skrzydeł. Naukowcy właśnie odkryli, po co te owady tak się okaleczają.
Zdradzę tylko, że łączą się w pary nieco przypominające małżeństwa.