Polityczne paliwo rządu Tuska
W związku z gwałtownym wzrostem cen ropy naftowej spowodowanym wojną na Bliskim Wschodzie i zablokowaniem Cieśniny Ormuz przez Iran, premier Donald Tusk ogłosił dzisiaj pakiet działań pod nazwą CPN (Ceny Paliwa Niżej). Rząd planuje obniżyć VAT na paliwo z 23 do 8 proc. oraz zredukować akcyzę do minimalnego poziomu wymaganego przez przepisy unijne. Dodatkowo na czas kryzysu zostanie wprowadzona maksymalna cena detaliczna paliw, ustalana codziennie przez ministra energii, aby uniemożliwić spekulacyjne zarabianie na kryzysie. Łączny efekt tych działań ma przynieść obniżkę cen na stacjach benzynowych o około 1,2 zł na litrze każdego rodzaju paliwa. Rząd liczy na błyskawiczne uchwalenie niezbędnych zmian przez Sejm i Senat jeszcze w piątek, tak by nowe przepisy weszły w życie przed Świętami Wielkanocnymi.
Trudno się oprzeć wrażeniu, że rząd jest pod presją. Choć nie wiadomo czy to presja bardziej społeczna czy jednak wywołana przez opozycję, to zadziałała skutecznie. Rząd ryzykuje niższymi wpływami do budżetu, ale na około 19 miesięcy przed wyborami, podejmuje to ryzyko stanowczo i szybko. Polityczne paliwo dla Koalicji Obywatelskiej pomoże jechać do przodu przez jakiś czas. Ciekawe na jak długo wystarczy.