Mija pięć lat od uwięzienia Andrzeja Poczobuta. Wiedział, co go czeka, mimo to nie wyjechał z Białorusi, dyktator Łukaszenka traktuje go jak więźnia osobistego. Za opór płaci nie tylko wolnością, ale i zdrowiem. Nie jest z nim dobrze w celi. Ma skoki ciśnienia, waży ledwie 70 kg. Obawiam się, że czasu na jego uwolnienie jest coraz mniej –
alarmuje Bartosz Wieliński.
A co słychać w Rosji? Kreml odcina obywateli od internetu, a obywatele… szybko się do tego adaptują. Główną emocją odczuwaną i deklarowaną przez Rosjan w związku z sytuacją w kraju jest zmęczenie. Kiedy ankieterzy dociekają, co tak Rosjan męczy, w odpowiedzi pada "wszystko" – mówi Andriej Kolesnikow, badacz rosyjskiej polityki wewnętrznej w rozmowie z Wiktorią Bieliaszyn.
Niestety, na razie to
zmęczenie nie przeradza się w złość i rewolucję, lecz w senną obojętność i zrezygnowanie.
U nas poważna sprawa – kolejne weto prezydenta Nawrockiego, tym razem wobec nowelizacji kodeksu karnego. Poważna, ale mnie rozbawiła. Bo prezydent tym wetem podpadł kibolskim środowiskom, nawet swojej Lechii Gdańsk, dla której kiedyś bił się w ustawce. To kolejny raz, gdy
Nawrocki musi zjadać własny język, byle tylko lojalnie służyć partii, która go namaściła.
Nie żyje Birute Galdikas, obrończyni orangutanów. Była jedną z tzw. "aniołków Leakeya", młodych naukowczyń, które zajęły się badaniem i obroną małp człekokształtnych oraz zrewolucjonizowały prymatologię.
Zostawcie sobie dziś wieczorem trochę wolnego czasu, aby spokojnie obejrzeć zdjęcia,
które zostały wyróżnione w konkursie Wildlife Photographer of the Year organizowanym przez Muzeum Historii Naturalnej w Londynie. Wiele z nich zapiera dech, jak choćby niesamowity kadr jelenia wschodniego, który po zwycięskiej walce dumnie niesie na porożu głowę swojego rywala, czy widok niedźwiedzia malajskiego, który przed deszczem schronił się w... starym piecu z napisem "Ewolucja". Zobaczycie też niezwykle rzadką, białą wydrę żerującą w brazylijskich wodach oraz małego łuskowca, który po stracie matki wtula się w koc w ośrodku ratunkowym.
To cudowne, momentami poruszające przypomnienie, że nie żyjemy sami na tej planecie, a los tych fascynujących stworzeń jest nierozerwalnie związany z naszym.