Klincze dwa. Oba niebezpieczne
Czy prezydent Karol Nawrocki straci okazję do zachowania się jak głowa państwa? Sędziowie wybrani przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego pytają go listownie o możliwość złożenia ślubowania w obecności prezydenta RP – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Choć wkrótce miną dwa tygodnie od ich wyboru, tzw. duży pałac nie wysyła zaproszeń. Jeśli cisza potrwa dłużej i Nawrocki nie znajdzie dla nich czasu, nowi sędziowie TK są gotowi „złożyć ślubowanie także w innej uroczystej formie”, by móc przystąpić do wykonywania swoich nowych obowiązków. I ten scenariusz jest całkiem prawdopodobny, skoro w Polsce trwa permanentny klincz polityczny, czego ofiarą padają wetowane co i rusz ustawy, nawet te dotyczące obronności, oraz np. awanse młodych oficerów służb.
Tymczasem polskich kierowców biją po kieszeni skutki innego klinczu – w globalnej polityce, której ton w marcu nadają ataki USA i Izraela na Iran i jego odwetowa blokada Cieśniny Ormuz. Cena litra diesla po 50-proc. wzroście nieubłaganie zbliża się u nas do 10 zł/l. I końca tej wspinaczki nie widać, skoro może ją przerwać tylko rozejm na Bliskim Wschodzie, a do tego daleko.
Wprawdzie Donald Trump, widząc, że utknął w Zatoce Perskiej na dobre i bliskie już uroczystości 250-lecia USA mogą przebiegać w cieniu jego spektakularnej porażki, stara się zakończyć konflikt w sposób, który mógłby przedstawić jako swoją victorię. Jednak Teheran, który blokując Ormuz trzyma za gardło światowe rynki ropy, odrzuca jego warunki.
Na razie więc prawdziwym zwycięzcą wojny w Zatoce Perskiej jest Władimir Putin. Dzięki zwyżce cen i zawieszeniu przez Donalda Trumpa embarga dochody Rosji z eksportu ropy podwoiły się w ciągu trzech tygodni marca w stosunku do stycznia. I są największe od napaści na Ukrainę w 2022 r.