Zdrowie w centrum politycznego sporu
Dyskusja wokół zamkniętej porodówki w Lesku, sprowokowana przez premiera Donalda Tuska, który na antenie TVN24 powiedział, że zamknięta nie jest, ujawniła podstawowy problem polskiej ochrony zdrowia: politycy zamiast szukać rozwiązania trudnej sytuacji, przerzucają się argumentami typu: kto zamknął więcej porodówek? Kto wygrał gdzie wybory? Z nadania jakiej partii jest kto? Słowem, która władza pogrążyła system bardziej. To prosta droga do obrzydzenia Polakom usług publicznych i przypieczętowania wieloletniego impasu w ochronie zdrowia. O tym, jak wygląda jego kondycja i co się na nią składa piszemy na łamach "Rzeczpospolitej". W tym tygodniu koncentrujemy się na konsekwencjach, jakie może przynieść przywrócenie limitów w finansowaniu diagnostyki i wizyt u lekarzy specjalistów.