Newsletter Świat w 5 minut

dziennikarz działu Świat, korespondent z Włoch

Donald Trump najechał Iran, odniósł w swoim mniemaniu miażdżące zwycięstwo, a teraz nagle oświadczył, że trwają bardzo dobre i produktywne rozmowy z Iranem i z tego powodu kazał zawiesić na pięć dni naloty na irańskie elektrownie i infrastrukturę energetyczną.

Skąd ta nagła ochota na rozmowy z ponoć stłamszonym przeciwnikiem? Iran oficjalnie odpowiada, że nie ma żadnych negocjacji między Teheranem a Waszyngtonem, a Trump próbuje jedynie doprowadzić do obniżenia cen energii i zyskania czasu na realizację swoich planów wojskowych. Jak pisze Robert Stefanicki, Trump rzeczywiście wysłał swój komunikat tuż przed otwarciem rynków finansowych, co spowodowało m.in. spadek cen ropy. Ale też “odnotowano niezwykły wzrost wolumenu handlu kontraktami na kilka minut przed opublikowaniem przez Trumpa sensacyjnej wiadomości”. Z tego wynika, że ktoś został poinformowany zawczasu o ruchu prezydenta i dzięki temu świetnie zarobił. Każda okazja dobra.
 
Jakieś rozmowy prowadzą stali przedstawiciele Trumpa, kolega-deweloper nieruchomości Steve Witkoff i zięć Jared Kushner, ale nie jest jasne, z kim oraz kogo ich rozmówca miałby reprezentować (zaledwie trzy dni temu Trump narzekał, że nie ma z kim rozmawiać, bo kolejni przywódcy Iranu są zabijani). Ani czego konkretnie rozmowy miałyby dotyczyć. Najpilniejsze jest otwarcie Cieśniny Ormuz, Trump najpierw oświadczył, że jeśli w ciągu 48 godzin Iran jej nie odblokuje, on zbombarduje irańskie elektrownie. Teraz robi krok wstecz i zapowiada, że gotów jest “wspólnie ją kontrolować z ajattolahem - kimkolwiek on jest”. 

Czy Iran nabierze się na kolejne gesty “dobrej woli” Trumpa? Niekoniecznie. Jasne jest, że sam Trump ma już dość swojej “operacji specjalnej” i marzy o jej zakończeniu - i wyjściu z twarzą z awantury, którą sam wywołał. Na poniedziałkowym (23.01) spotkaniu w Memphis grupy zadaniowej ds. przestępczości, powiedział do siedzącego obok szefa Pentagonu Hegsetha: “Pete, to ty pierwszy wzywałeś do wojny z Iranem”. Niekoniecznie zabrzmiało to jako pochwała. 

WATYKAN

Papież do pracowników firm lotniczych: 'Należy zakazać bombardowań'
Przemówienie Leona XIV symbolizuje coraz wyraźniejszy rozdźwięk między Watykanem a Waszyngtonem.
CZYTAJ WIĘCEJ