"Afera wlepkowa", książka bez erraty – to był tydzień!

Weekendowa edycja newslettera: #WM WEEKENDER


Za nami kolejny pełen emocji i premier tydzień w mediach i marketingu. Rafał Brzoska pokazał asystenta AI w InPost Mobile, a Krzysztof Stanowski kulisy pracy u sponsora Kanału Zero. Czym żyła branża w mijających dniach? Zapraszamy na #WM WEEKENDER


Na Czerskiej "afera wlepkowa"

Coraz szerzej otwartymi oczami i z rosnącym zdumieniem patrzymy na to, co dzieje się w jednym z największych polskich wydawnictw. Mowa oczywiście o Agorze. Atmosfera i tak już ciężka – po połączeniu newsroomów Gazeta.pl i Wyborcza.pl – jeszcze bardziej się pogorszyła po "aferze wlepkowej". 


Jeden z najbardziej znanych dziennikarzy "GW", Wojciech Czuchnowskirozklejał w budynku przy Czerskiej wlepki w obronie Piotra Rogowskiego, prawnika "Gazety Wyborczej” od 34 lat. Represja wobec mecenasa ma polegać na tym, że będzie miał płacone nie ryczałtem, ale od danej sprawy. Jakoś nie przypominamy sobie, by redaktor Czuchnowski podobne happeningi urządzał przy okazji kolejnych fal zwolnień grupowych, kiedy pracę traciły dziesiątki osób.


I po ludzku, i po dziennikarsku trudno i przykro się na to patrzy – zwłaszcza w zestawieniu z kolejnymi raportami o wynikach segmentu mediowego wydawcy "Wyborczej", które – mówiąc delikatnie – nie napawają optymizmem co do przyszłości prasy.


Bez erraty, za to z falą hejtu. Finał "afery AI-Opolska"

Tyle było obietnic, a skończyło się tak, jak sobie w redakcji prognozowaliśmy. Wydawnictwo Harde po kilku miesiącach przeczekania “w porozumieniu z autorką” doszło do wniosku, że książkę Karoliny Opolskiej pt. "Teoria spisku, czyli prawdziwa historia świata" trzeba wycofać ze sprzedaży.


Okazuje się, że wydawca nie chce trzymać na półkach pozycji, która została już wypunktowana za użycie bzdur wygenerowanych w sztucznej inteligencji. Autorka – doświadczona dziennikarka – zapierała się, że żadnych narzędzi nie używała i zapowiadała, że "Teoria spisku" otrzyma erratę. Ale do niczego takiego nie doszło.


Pozytywna lekcja z tej historii jest taka: ludzie weryfikują to, co czytają i nie chcą "EJ-AJ contentu" na każdym kroku.


Zła i absolutnie przykra lekcja: na Opolską za całą akcję wylewa się fala obrzydliwego hejtu. To skandaliczne i niedopuszczalne.


Glapińskiego ofensywa reklamowa

Narodowy Bank Polski po fali krytyki na tle politycznym, ruszył do ofensywy. W internecie wykupuje reklamy kierujące do artykułu, w którym tłumaczy, po co bank centralny angażuje się w zbrojenia.


Reklamy w serwisach online mają bardzo konkretny wydźwięk – bo promowana jest konkretna narracja i stanowisko Adama Glapińskiego. Dzięki przyjętej strategii, NBP omija klasyczne filtry redakcyjne mediów. Co na to eksperci? Jak pisze Beata Goczał, wygląda na to, że bank centralny wchodzi w bieżącą politykę, pomagając narracyjnie pałacowi prezydenckiemu. Chodzi o kolejny spór z rządem – tym razem o program zbrojeniowy SAFE.


– Jeśli prezes musi podkreślać apolityczność NBP, to znaczy, że istnieje przekonanie, iż ta apolityczność jest kwestionowana. To sygnał, że wiarygodność instytucji mogła się osłabić – wskazuje w komentarzu dla Wirtualnemedia.pl prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska.


To nie pierwszy raz, kiedy apolityczność NBP jest kwestionowana, więc można zaryzykować tezę, że wprawę we wpływaniu na narrację już mają.


"Cenne marzenia" dewelopera w TVN. Fala skarg

Strzelamy, że średnio prawie każdy z Państwa choć raz musiał wyrzucać do kosza wyjęte ze skrzynki ogłoszenie: "Młode małżeństwo kupi mieszkanie w tej okolicy". Karteczka często napisana jakby dziecięcą rączką, z obrazkami uśmiechniętych buziek. Ale żyjemy na świecie na tyle długo, że wiemy: "młode małżeństwo" to najczęściej flipper polujący na atrakcyjne nieruchomości, które może szybko przehandlować z zyskiem.


Akcję w tym stylu, tyle że przed kamerą, zobaczyliśmy w “Faktach” TVN. "Przypadkowo" napotkaną na targach mieszkaniowych kobietą była pracownica firmy deweloperskiej, która – pewnie też zupełnym przypadkiem – wypowiedziała się pozytywnie o rozwiązaniu, którego beneficjentem będzie potencjalnie jej własna branża.


Ta paradna koincydencja zwróciła uwagę tysięcy widzów, którzy nie dali się przekonać o przypadkowości doboru bohaterów materiału w najchętniej oglądanym programie informacyjnym w kraju. Na materiał wpłynęła fala skarg do KRRIT, o czym pisał Dominik Senkowski.


Może trzeba było zostać przy ulotkach…



Justyna Dąbrowska-Cydzik

redaktorka prowadząca dodatki i akcje specjalne Wirtualnemedia.pl
Jeśli nie chcesz otrzymywać od nas newslettera kliknij tutaj