Ustalenia „Rzeczpospolitej” – przetargi bez sądu
Cyfrowe państwo miało uprościć życie przedsiębiorcom. Tymczasem – jak wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej” - w przetargach publicznych dzieje się coś odwrotnego. Firmy składają odwołania tak, jak rekomenduje urząd – przez e-Doręczenia – by dowiedzieć się, że ich sprawy… nie będą rozpoznane, bo powinny trafić inną drogą. Rzecz dotyczy kontraktów wartych dziesiątki milionów złotych a nawet więcej. Problem w tym, że w sporze między systemami informatycznymi przegrywa coś ważniejszego niż procedura – przedsiębiorczość.