Moja lista podróżna Żeby te wagary się udały, musimy się dogadać co do bagażu. Spójrzcie, jak to widzę.
Piszcząca gumowa kura Wy myślicie: „Będzie miał się czym zająć w aucie, żeby nie zjadł zagłówka”. My szczekamy: To instrument muzyczny, na którym zamierzam zagrać koncert o północy, gdy tylko zapadnie idealna cisza.
Mój kocyk z domu Wy myślicie: „Poczuje znajomy zapach i szybciej się zaaklimatyzuje gdzieś w kąciku”. My szczekamy: Rozkładam go na samym środku Waszej białej pościeli, żeby uroczyście ogłosić: To łóżko należy teraz do mnie. Wy możecie spać na brzegu. |