|
Cześć,
Czasami największą przeszkodą w zmianie nie jest brak wiedzy ani brak motywacji. Jest nią myśl: "i tak mi się nie uda".
Wiele osób, które trafiają do mnie, ma za sobą kilka, a czasem kilkanaście nieudanych prób. Ma też sporą wiedzę o odżywianiu - wie, co jest zdrowe, jak wygląda zbilansowany posiłek, czego unikać. I mimo to kółko się kręci.
Bardzo łatwo wtedy dojść do wniosku, że problemem jest brak silnej woli. Z każdą kolejną nieudaną próbą ta myśl zaczyna brzmieć coraz bardziej przekonująco.
Tymczasem problem najczęściej leży gdzie indziej. W przekonaniach, które działają jak filtr.
Jeśli wierzysz, że zmiany nie są dla Ciebie i że nie uda Ci się ich utrzymać, Twój mózg będzie wyłapywał wszystko, co to potwierdza.
Potknięcie, gorszy dzień, moment, w którym coś nie wyszło. Jednocześnie bardzo łatwo przeoczyć to, co do tego przekonania nie pasuje - małe kroki, jedną decyzję podjętą inaczej niż zwykle, chwilę, w której zatrzymałaś się zanim zjadłaś coś z automatu.
Dlatego czekanie na to, aż uwierzysz, że jesteś w stanie coś zmienić, bardzo często prowadzi donikąd.
Możesz zacząć z myślą "pewnie i tak mi się nie uda".
Możesz mieć myśl "to bez sensu" i mimo tego zrobić coś dla siebie.
Możesz mieć myśl "nie dam rady" i mimo wszystko wykonać jeden mały krok.
Dlaczego?
Bo myśli nie są faktami. To, że pojawiają się w Twojej głowie, nie oznacza, że musisz traktować je jak prawdę.
Na wiele rzeczy w życiu nie mamy wpływu. Możemy jednak zdecydować, czy zauważymy myśl i dalej będziemy robić swoje, czy pod jej wpływem zatrzymamy się i zrezygnujemy.
Właśnie dlatego program Twoim Tempem jest zbudowany tak, jak jest zbudowany.
Przez sześć miesięcy nie pracujemy tylko nad tym, co jesz.
Pracujemy nad przekonaniami, schematami i myślami, które sprawiają, że do tej pory porzucałaś zmiany zanim zdążyły przynieść efekty.
Nad tym, co dzieje się w głowie wieczorem po trudnym dniu. Nad tym, dlaczego jedzenie pełni funkcje, których żaden jadłospis nie jest w stanie zastąpić.
To podejście działa właśnie wtedy, kiedy nie wierzysz, że Ci się uda. Bo nie opiera się na motywacji ani silnej woli. Opiera się na zrozumieniu siebie i narzędziach, które działają nawet w dni, kiedy masz wszystkiego dość.
Jesteś na liście zainteresowanych, więc daję znać, że zapisy do kolejnej edycji otwierają się w kwietniu.
Jeśli czytając ten mail pomyślałaś "to o mnie", to jest dobry moment, żeby zajrzeć na stronę programu i sprawdzić, czy to jest właśnie to, czego szukasz.
Nie dlatego, że musisz podjąć decyzję teraz. Ale dlatego, że im wcześniej to zrobisz, tym spokojniej możesz ją przemyśleć zanim miejsca się zapełnią.
|