Przypomnijmy: prezydent nadal nie podpisał ustawy, która ma pozwolić na wydatkowanie unijnych środków przez Polskę. O kolejne dni wydłuża się więc polityczny teatr wokół wzmacniania polskiej armii.
A gdy (prawa) połowa polskiej sceny politycznej próbuje wśród sojuszników szukać wrogów, konflikt wywołany atakiem USA i Izraela na Iran coraz bardziej daje się we znaki kolejnym krajom w regionie.
Po tym, jak izraelskie władze zasugerowały mieszkańcom Bejrutu konieczność ewakuacji, w mieście wybuchła panika. W korkach utknęły tysiące osób próbujące w pośpiechu opuścić zagrożone miejsca.
Ostrzeżenia dla swoich obywateli wydały też władze Ukrainy. Ministerstwo Spraw Zagranicznych rekomenduje powstrzymanie się od wyjazdów na Węgry. Resort argumentuje, że nie jest w stanie zagwarantować im bezpieczeństwa w związku z działaniami węgierskich władz. Komunikat wydano po tym, jak Węgrzy zatrzymali ukraiński, legalny, transport międzybankowy.
Choć nietrudno odnieść wrażenie, że sytuacja coraz bardziej wymyka się spod kontroli, a kolejne kryzysy wybuchają coraz bliżej nas, nadzieję, że nie jesteśmy bezradni
przynosi w rozmowie z Mateuszem Mazzinim Abraham Newman.
"Kanadyjczycy wiszą na Amerykanach w dosłownie każdej dziedzinie, a mimo to premier postawił się Trumpowi. Wy macie i znacznie więcej zasobów, i możliwych alternatyw, zastępczych rynków, nowych sojuszników. Polska, Finlandia i cała Unia Europejska" - mówi politolog.