|
Od rana w pracy nerwowa atmosfera. Szef w furii krzyczy do chłopaka z IT:
"Jak to ... znowu kawa się kończy?! Co Wy z nią robicie? Jak ta partia zejdzie, to zabieram ekspres i koniec darmowego rozdawnictwa!"
Zrobiło mi się gorąco. Szybko zminimalizowałem zakładkę OLX na monitorze, na której właśnie odpisywałem klientowi, że mam na sprzedaż jeszcze 5 paczek "świeżo palonej kawy premium" w okazyjnej cenie.
Z bólem serca anulowałem dzisiejsze wysyłki do paczkomatu.
Kiedy zamykają jedno źródełko, trzeba szukać nowego. Odpaliłem portale z ogłoszeniami o pracę. Szukam firm z owocowymi czwartkami - mam już kupca na hurtowe ilości bananów. Rynek nie znosi próżni.
|