„Wiecie co, ona jest młodą kobietą, chyba nigdy nie widziałem, żeby się uśmiechała. Znam cię 10 lat, nie sądzę, bym kiedykolwiek widział uśmiech na twojej twarzy. To Donald Trump, parę dni temu, do reporterki CNN.
„Dlaczego się nie uśmiechasz?” To dziennikarz, na konferencji, do Sereny Williams, wycieńczonej po meczu w ćwierćfinale U.S. Open.
„Uśmiechnij się, dziewczynka nie wygląda dobrze z taką smutną miną” – to obca kobieta, w autobusie, do małej dziewczynki (dziewczynka miała normalny wyraz twarzy, żadne nieszczęście).
„Uśmiechnij się, złość piękności szkodzi!” To wujek na imieninach.
Słyszałaś to kiedyś? Słyszą to dziennikarki, tenisistki, polityczki: gdy Hillary Clinton kandydowała w wyborach prezydenckich, ludzie mówili, że ma zaciśnięte usta i powinna się uśmiechać częściej.
Nigdy nie słyszałam, by ktoś zwracał w ten sposób uwagę mężczyźnie. By zapytał sportowca po meczu: "Dlaczego się nie uśmiechasz? Chcemy cię widzieć uśmiechniętego!" Tak jak nikt nie zapyta o zaplatanie warkoczyków, bo nikt nie uzna tego za ważne. Kobietę zapyta.
Wiele lat temu „Wysokie Obcasy” opublikowały wywiad z autorką świetnego projektu „Stop telling woman to smile” („Przestańcie mówić kobietom, żeby się uśmiechnęły”) Tatyaną Fazlalizadeh. Fazlalizadeh któregoś dnia poczuła, że jej szczęki sztywnieją i namalowała swój portret z hasłem „Stop telling women to smile”. Rozkleiła plakaty na mieście i stała się sławna. Bo okazało się, że mnóstwo kobiet na całym świecie ma dość roli milusich koteczków - pisałyśmy.
Artystka mówiła: „Kobieta powinna zachowywać się tak, żeby zapewnić mężczyznom zadowolenie, rozrywkę, komfort. Gdy odmawiasz, spotyka cię kara za to, że nie posłuchałaś i nie zrobiłaś tego, do czego ich zdaniem mają prawo.”
Od tamtego projektu minęła prawie dekada, a dyscyplinowanie kobiet trwa w najlepsze. Kiedy śmieją się za głośno - są histeryczkami. Kiedy się nie uśmiechają - są smętne.
Niektórzy – jak Trump – chcą w ten sposób zdyskredytować i upokorzyć rozmówczynię. To zwykły seksizm. Trump najwyraźniej uważa, że gdy powie kobiecie, że się nie uśmiecha, cały świat weźmie ją za zgorzkniałą. Mówił to zresztą nie po raz pierwszy, najczęściej wyciąga to w sytuacji, w której nie umie lub nie chce odpowiedzieć na pytanie, więc próbuje na szybko odwrócić uwagę. Ostatnio dziennikarka pytała go o sprawę Epsteina i zadośćuczynienie ofiarom. Naprawdę to sytuacja, w której powinna się uśmiechać?
Dziś na okładce Ewa Bem – uśmiechnięta, bo chciała, bo nikt nie mówił „Pani Ewo, proszę szeroki uśmiech!” Tak, kobiety się uśmiechają, i to chętnie, jak każdy, ale niekoniecznie na życzenie. Jak każdy, nie chodzimy codziennie smętne. Tak samo jak nie chodzimy codziennie uśmiechnięte.
Uśmiechajcie się, kiedy chcecie - tego Wam życzę na Walentynki. Ale nigdy na życzenie, choćby i prezydenta USA.