WIESZ, ŻE ZAWSZE MASZ RACJĘ!

Zrealizuj swoje cele w życiu prywatnym i zawodowym!

2026 najlepszym rokiem Twojego życia!

 
 

Dzisiaj daję Ci na górze tego maila jedną prostą myśl, bo ona jest jak lustro.
Nie dla świata. Dla Ciebie. Dla tego, co codziennie mówisz do siebie w środku — nawet jeśli na zewnątrz „ogarniasz”.

Bo umysł nie działa jak obiektywny sędzia.
Umysł działa jak filtr. Jak program. Jak instrukcja.
I jeśli w tej instrukcji masz zdanie: „nie mogę”, „to nie dla mnie”, „ja nie potrafię”, „ja zawsze tak mam” — to umysł natychmiast zaczyna szukać dowodów, że to prawda.

Nie dlatego, że to prawda.
Tylko dlatego, że umysł chce mieć rację.

Właśnie dlatego przekonania są tak potężne.
One nie są „opiną”. One są kierownicą.
To one ustawiają Twoje decyzje, Twoją komunikację, Twoje reakcje emocjonalne i to, czy w ogóle podejmujesz działanie.

I teraz zobacz, jak to działa w realnym życiu:

Masz cel, który Cię woła.
Masz intuicję, że coś jest dla Ciebie.
Ale w środku pojawia się napięcie — a za nim myśl:
„Nie dam rady.”
„To za duże.”
„Nie teraz.”
„Ja nie jestem taka.”
„Inni to potrafią, ja nie.”

I umysł… w tej samej sekundzie zaczyna Cię „chronić”.
Odkładaniem. Perfekcjonizmem. Nadmiernym myśleniem. Uciekaniem w drobiazgi.
A Ty na końcu dnia masz wrażenie, że znowu utknęłaś.

I tu zadam Ci pytanie, które jest niewygodne, ale uwalniające:

Czy Ty naprawdę nie możesz…
czy po prostu wierzysz, że nie możesz?

Bo jeśli to jest tylko przekonanie, a nie fakt — to znaczy, że można to zmienić.
I nie chodzi o „pozytywne myślenie”.
Chodzi o to, żeby zobaczyć, co w Twoim umyśle trzyma kierownicę.

Bo wiele kobiet nie przegrywa z brakiem czasu.
One przegrywają z tym, co umysł szepcze, kiedy mają zrobić coś ważnego:
„Będzie wstyd”, „ktoś oceni”, „nie wytrwam”, „nie zasługuję”, „nie jestem dość dobra”.

A konsekwencja jest zawsze taka sama: spada poczucie własnej wartości.
Bo jeśli codziennie zdradzasz swoją decyzję przez stare przekonania — to w środku rośnie ciche rozczarowanie sobą.

I właśnie dlatego w Programie MAX pracujemy nie tylko nad celami, ale nad fundamentem:
przekonania + emocje + komunikacja + poczucie wartości.
Bo dopiero wtedy cel przestaje być walką, a zaczyna być naturalnym kierunkiem.