– Homer, zawsze mówię Homer.
Tak
Anne Carson, poetka i tłumaczka starożytnych tekstów, odpowiedziała na pytanie dziennikarki o to, jakich autorów warto czytać.
Wypowiedź obiegła internet tuż po tym, jak
Carson otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Tegoroczna decyzja Akademii Szwedzkiej zachwyciła czytelników. Okazało się, że kanadyjska, a od kilku lat też islandzka, pisarka ma wielu zagorzałych fanów. Francuski pisarz
Édouard Louis w "Guardianie" wymienił 10 powodów, dla których można kochać Carson.
"Jedną z największych zalet Carson jest to, że w przeciwieństwie do wielu innych współczesnych pisarzy, nie próbuje »tworzyć literatury«. Ona po prostu pisze. (…) Czasem pisze list do własnego snu, a czasem publikuje notatki, które nabazgrała na dłoni. Pisze o Homerze, ale także o
Rosalíi; o Brechcie, ale też o Marilyn Monroe".
Pisarka zadeklarowała, że część nagrody przeznaczy na dom dla przyjaciół i darowiznę dla Lekarzy bez Granic.
A o wydawniczych nowościach dowiecie się z
naszeg działu książkowego.