| Listy na początek |
List 1 z 4 |
by Tomasz Trela | Listy do inwestorów
Dlaczego będę pisał rzadkoDziękuję za zostawienie maila! A skoro mamy już do siebie kontakt, to...
Zacznę od tego, czego Państwo ode mnie nie dostaną. Nie dostaną żadnych clickbaitowych maili. Nie będzie „trzech najlepszych spółek na ten tydzień”, sygnałów kupna i sprzedaży, alertów przed nadchodzącym krachem ani linku afiliacyjnego do brokera, u którego rzekomo sam mam konto. Tego wszystkiego jest w internecie pod dostatkiem i – jak się można domyślić – nikogo jeszcze nie uczyniło bogatym. Poza wysyłającymi, oczywiście.
W dużym skrócie – nazywam się Tomasz Trela. Przez kilkanaście lat zarządzałem pieniędzmi innych – najpierw w funduszu hedgingowym w Hongkongu, a później w Luksemburgu. Napisałem też książkę o inwestowaniu: „Giełda: Początek”. Od 2019 roku prowadzę Uniwersytet Inwestycyjny, przez który przeszło już ponad półtora tysiąca osób. Z wykształcenia jestem dziennikarzem – co tłumaczy, dlaczego wolę napisać list, niż nagrać rolkę na TikToka.
A teraz to, co Państwo dostaną. Co drugi czwartek, o siódmej rano, wyślę notatkę inwestycyjną, który nazywam The Memo. Jeden temat, jedna teza, kilka wykresów, około tysiąca słów. Nie będzie to newsletter o tym, co się dzieje na rynkach, bo to wiedzą Państwo z gazet. Ode mnie dowiedzą się Państwo, co ja o tym myślę – i dlaczego zwykle myślę coś innego niż gazety.
Dlaczego tak rzadko? Bo częściej nie mam nic do powiedzenia. Po prostu. Na giełdzie rzeczy naprawdę ważne zdarzają się kilka razy w roku; cała reszta to szum. Dlatego wolę napisać jeden list, który przeczytają Państwo dwa razy, niż dziesięć, których nie przeczytają wcale.
W ramach zadośćuczynienia za długie okresy ciszy raz na jakiś czas będę publikował i podsyłał materiały stricte edukacyjne, które tworzę po to, aby inwestorzy indywidualni zyskali know-how i narzędzia zarezerwowane do tej pory dla zawodowych uczestników rynku.
Zanim ruszymy, w ciągu najbliższych dwóch tygodni napiszę do Państwa jeszcze trzy razy. Nie po to, żeby coś sprzedać, tylko po to, żeby było jasne, na czym opieram wszystko, co robię. A opieram to na twardej wiedzy, którą z przyjemnością się podzielę.
Na koniec mam pytanie. Co w inwestowaniu jest dla Państwa dzisiaj największą zagadką? Pytaniem, na które nie znajdują Państwo odpowiedzi? Proszę odpisać jednym zdaniem. Odpowiadam rzadko, ale czytam wszystko – a najczęstsze pytania wracają potem jako tematy na kolejne materiały wideo.
Do usłyszenia za trzy dni,
 — Warszawa
| P.S. Jeśli nie chcą Państwo czekać – tutaj
jest dziesięć lekcji o inwestowaniu, które podrzucam każdemu, kto pyta mnie „od czego zacząć”. Pierwsza z nich mówi o tym, dlaczego akcje tak właściwie rosną (można się zdziwić, jak mało osób potrafi poprawnie odpowiedzieć na to pytanie), a potem... jest jeszcze ciekawiej. |
|