|
Cześć Bajo,
„Rozmowy z AI dały mi więcej niż 20 lat terapii". To jeden z 11 tysięcy komentarzy, które przeanalizowaliśmy na Reddicie. Jest tam społeczność ludzi, którzy rozmawiają o terapii ze sztuczną inteligencją. W ostatnim kwartale urosła trzykrotnie. Ludzie zwierzają się AI, bo kryzys nie czeka do wizyty u terapeuty. Przychodzi o 2 w nocy. Albo dlatego, że pewnych rzeczy wstydzą się powiedzieć drugiemu człowiekowi. Czy to pomaga, czy szkodzi?
Od ponad roku rozwijam aplikację ENAI razem z moimi wspólnikami: Mileną Kowalską, Marcinem Konkelem i Maćkiem Trębaczem.
Na zaproszenie Jerzego Zielińskiego, hosta Magazynu "Pewna Terapia", rozmawiam o tym w podcaście z Maćkiem, który patrzy na AI od strony kodu, a ja od strony psychiki.
Dzięki temu przez półtorej godziny doszliśmy do miejsc, w które takie rozmowy zwykle nie zaglądają. Oto kilka z nich:
- Przytakiwanie. To największa wada czatów. AI chętnie przyzna Ci rację, nawet gdy Twój lęk podsuwa Ci najgorszy scenariusz. Opowiadam o osobie, która po trzech dniach takich rozmów wycofała się z ważnej decyzji, i o tym, co usłyszałem, kiedy do niej zadzwoniłem.
- Twoje sekrety. W wielu darmowych czatach rozmowy domyślnie mogą trafić do trenowania kolejnych modeli. Maciej wyjaśnia, co to znaczy dla rzeczy, których nie mówisz nawet terapeucie.
- Reklamy w środku zwierzeń. Wyobraź sobie, że opowiadasz AI o wstydzie związanym z wyglądem, a obok wyskakuje reklama operacji plastycznej. Reklamy w czatach już się pojawiają.
- Afirmacje. Dlaczego „jestem pewny siebie" powtarzane przed lustrem to na dłuższą metę oszukiwanie siebie i jaka afirmacja naprawdę działa.
- Ciało. W połowie nagrania Jerzy zadał sobie jedno proste pytanie i poczuł napięcie w lewym ramieniu. Możesz zadać je sobie razem z nim.
Posłuchaj, zanim następnym razem opowiesz czatowi o czymś ważnym.⤵
Pozdrawiam serdecznie, Adam Dębowski
|