jest coś lepszego  ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏ ͏­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­­

Cześć Janusz,

„Pracuję na kasie w Biedronce”.

Tak pisze Rafał, uczestnik pierwszej edycji Gwardii AI.

W trakcie programu zbudował własne narzędzie AI, które przygotowuje szkice odpowiedzi, tabelę zamówienia i podsumowanie wątku.

Dziś opisuje je jako „produkt, który zaczynam traktować jak poważny biznes”.

Zobacz jego opinię:

Rafał nie pisze tylko o tym, czego się dowiedział. Pisze o czymś, co zbudował.

Podobnie Luiza.

Przez dwa lata próbowała działać na własną rękę. W Gwardii AI w pięć tygodni zbudowała więcej niż przez te poprzednie dwa lata.

Sześć działających projektów, które wcześniej istniały tylko w jej głowie.

A sama uważała się za osobę bardzo nietechniczną.

A co z wykorzystaniem tego w codziennej pracy?

Iwona zbudowała rozwiązania do przygotowywania ofert handlowych, podsumowań spotkań i szkiców maili. Do tego automatyzację publikowania treści.

Jak sama pisze: nie została z listą pomysłów, tylko z działającymi narzędziami, które oszczędzają jej czas.

Może czytasz te historie i myślisz:

„U nich się udało. Ale czy ja sobie poradzę?”.

Zygfryd też zastanawiał się, czy to dla niego. Czy potrafi. Czy nadąży za resztą.

Przeczytaj, co napisał później:

Właśnie dlatego mówimy, że Gwardia AI to nie kolejny kurs do obejrzenia i odłożenia na później.

To kohorta, warsztaty na żywo, kolejne zadania i praca nad własnymi projektami razem z grupą.

Nie chodzi o to, żeby po wszystkim powiedzieć: „Teraz wiem, jakie możliwości ma AI”.

Chodzi o to, żeby móc powiedzieć: „To jest moje rozwiązanie. Zbudowałem je. Działa”.

Zobacz, jak będzie wyglądała druga edycja:

SPRAWDŹ SZCZEGÓŁY I DOŁĄCZ DO GWARDII AI →

Do zobaczenia,
Adam Kamizelich