|
Cześć Janusz, „Pracuję na kasie w Biedronce”. Tak pisze Rafał, uczestnik pierwszej edycji Gwardii AI. W trakcie programu zbudował własne narzędzie AI, które przygotowuje szkice odpowiedzi, tabelę zamówienia i podsumowanie wątku. Dziś opisuje je jako „produkt, który zaczynam traktować jak poważny biznes”. Zobacz jego opinię: Rafał nie pisze tylko o tym, czego się dowiedział. Pisze o czymś, co zbudował. Podobnie Luiza. Przez dwa lata próbowała działać na własną rękę. W Gwardii AI w pięć tygodni zbudowała więcej niż przez te poprzednie dwa lata. Sześć działających projektów, które wcześniej istniały tylko w jej głowie. A sama uważała się za osobę bardzo nietechniczną. A co z wykorzystaniem tego w codziennej pracy? Iwona zbudowała rozwiązania do przygotowywania ofert handlowych, podsumowań spotkań i szkiców maili. Do tego automatyzację publikowania treści. Jak sama pisze: nie została z listą pomysłów, tylko z działającymi narzędziami, które oszczędzają jej czas. Może czytasz te historie i myślisz: „U nich się udało. Ale czy ja sobie poradzę?”. Zygfryd też zastanawiał się, czy to dla niego. Czy potrafi. Czy nadąży za resztą. Przeczytaj, co napisał później: Właśnie dlatego mówimy, że Gwardia AI to nie kolejny kurs do obejrzenia i odłożenia na później. To kohorta, warsztaty na żywo, kolejne zadania i praca nad własnymi projektami razem z grupą. Nie chodzi o to, żeby po wszystkim powiedzieć: „Teraz wiem, jakie możliwości ma AI”. Chodzi o to, żeby móc powiedzieć: „To jest moje rozwiązanie. Zbudowałem je. Działa”. Zobacz, jak będzie wyglądała druga edycja: SPRAWDŹ SZCZEGÓŁY I DOŁĄCZ DO GWARDII AI → Do zobaczenia, |