Ani moda, ani biznes nie były moim pierwotnym celem. Zawsze bardziej interesowało mnie poznawanie świata. Firma przyszła później - jako efekt tej ciekawości.
'Byłem głupi. Chcę być tylko z tobą' - powiedział żonie, po czym zapisali się na terapię. Trzeba było kilku miesięcy, by uświadomił sobie, dlaczego zdradził.
To dzięki osobom, które subskrybują Wyborcza.pl, możemy tworzyć nie tylko ten newsletter, ale też reportaże, wywiady i śledztwa. Dziękujemy! Jeśli jeszcze nie masz prenumeraty cyfrowej, sprawdź aktualne promocje TUTAJ.