Fundacja założona przez ugrupowanie Zbigniewa Ziobry miała dostać 2 mln zł od Przemysława Krala, szefa Zondacrypto, który poszedł na współpracę z prokuraturą.
"Wypłaciłem 500 tys. zł ze swojego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty były niemożliwe, ponieważ bank zadawał setki pytań i finalnie wypowiedział mi umowę rachunku bankowego. Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze, ale w ostatnim czasie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby" –
takie słowa Krala z wyjaśnień w prokuraturze cytował dziś w parlamencie Donald Tusk.