Większość dobrych liderów wpada w tę samą pułapkę:

Masz swoją listę. Znasz ją na pamięć.


Trzeba przetestować nowe reklamy. Wygenerować więcej leadów. Wymusić na handlowcach podniesienie słuchawki. Sprawdzić, czy wpisali wszystko do CRM.


Wreszcie ukrócić ten marketing z doskoku. I napisać coś na Linkedin.


Poprawić rozmowy sprzedażowe i follow-upy, bo kasa przecieka przez palce.


I ten cennik - marża zjadana z każdej strony, a cennik leży nieruszony od pół roku.


O AI i widoczności w LLM-ach nawet nie wspominam.


Nie jesteś początkującym w biznesie i nie możesz powiedzieć: „ja się po prostu na tym nie znam” albo “nie wiedziałem, że to trzeba robić”. Ty to wszystko wiesz.


I codziennie patrzysz na własny biznes... i widzisz, że nie robisz z tego nic. No, prawie.


Obiecujesz sobie, że od poniedziałku zmiany. Albo od września