Cześć Przyjaciele tu Leo,
Jest taka słynna metafora o wspinaniu się na drabinę, przez kolejne szczeble, z wielką dyscypliną i motywacją, ale...ostatecznie jeśli stoi ona oparta o niewłaściwy mur, to spędzamy lata na czymś co nie działa.
I cały ten czas wspinania się w miejscu, które nie przynosi owoców, służy dostrajaniu się do momentu gotowości, aby postawić naszą drabinę we właściwym miejscu.
Chciałbym, aby lata temu, ktoś tak klarownie wytłumaczył mi i pokazał, czym jest świadomość, oraz nad czym i jak mam medytować. Oszczędziłoby mi to lata prób i błędów na drodze do Praźródła.
Przez całe moje życie przecieram ścieżki, możesz korzystać z mojego doświadczenia i oszczędzić sobie lata błędnych praktyk i medytacji, które są po prostu siedzeniem w głowie i myślach.
Gotowa? Gotowy? Ale naprawdę bądź Obecna, aby to złapać.
Zauważ proszę, że oddychasz. Zauważ proszę Twój oddech.
Z dużym prawdopodobieństwem było tak, że do czasu przeczytania powyższego zdania oddychałeś nieświadomie. Zgadza się? Oddech był, ale nie było jego świadomości.
Czyli...Twój oddech był, ale nie był aktywnie zauważany...i po moich słowach aktywowałeś coś - świadomość oddechu. Prawda?
Teraz zwolnijmy trochę. Proszę, jeszcze raz zwróć uwagę na oddech i poobserwuj go chwilę, zauważ temperaturę w nozdrzach przy wdechu i wydechu - różnicę. Zauważ co się dzieje w Twoim ciele, gdy oddychasz, jak pracuje. Obserwuj swój oddech.
Dobrze. Świetnie. Proszę zostaw oddech.
Teraz bądź uważny.
Z oddechem się już wycwaniakowałaś :) już jesteś go świadoma.
Teraz zwolnij proszę i bardzo uważnie obserwuj co się będzie działo.
Zauważ teraz dźwięki w twoim otoczeniu.
Zatrzymaj się i świadomie posłuchaj.
I złap proszę subtelny nurt świadomości, który aktywujesz, aby słuchać.
Budzisz coś w sobie, aby wykonać to zadanie.
To samo obudziłeś, aby zwrócić uwagę na oddech.
...
Na moment obserwuj jednocześnie i oddech i dźwięki...
I poczuj proszę, żywą obecność świadomości, którą aktywowałaś, aby obserwować i oddech i dźwięki.
Zauważ świadomość. Zostaw oddech i dźwięki i obserwuj tylko świadomość.
Możemy powiedzieć, że właśnie stałaś się samoświadoma.
Świadoma swojej świadomości.
Świadomość obudziła się.
Pobądź tak przez chwilę. Po prostu bądź samoświadoma świadomości.
To nie jest filozofia ani rozumowanie. To żywa, subtelna obecność.
Kiedyś przyrównałem ją do tego jak patrzy pantera, leżąca spokojnie na gałęzi drzewa i aktywnie skanująca dżunglę, gotowa do skoku w każdej chwili, a jednocześnie w pełnym relaksie.
To możemy nazwać pierwszym i drugim krokiem do przebudzenia. Tak. Naprawdę.
Świadomość budzi się z nieaktywnej, z nieświadomości, do świadomości tego co się wydarza - pierwszy krok, oraz do samoświadomości siebie - drugi krok.
Używamy tej świadomości cały dzień do myślenia, pracy zmysłów, nawigacji w przestrzeni, słuchania, czucia, widzenia, ale jej samej...nie poświęcasz zbyt wiele uwagi.
Jeśli medytujesz, pomedytuj dzisiaj nad świadomością. Spędź 10, 15 minut czy pół godziny w byciu samoświadomością - świadomością świadomą świadomości. Zauważ, jak różne bodźce, myśli, mogą próbować zakłócić to skupienie.
W czasie codziennych czynności, bądź ich świadomy, oraz świadomy zmysłów - uczuć, obrazów, dźwięków, smaków, zapachów, postawy ciała i myśli. I ćwicz się również w świadomej świadomości. Nawet gdy rozmawiasz z kimś, bądź świadoma oddechu samej świadomości.
To nie jest jeszcze Praźródło, ale brama do Niego. Potrzebujemy odkryć bramę i ustabilizować się w niej. Świadomość jest bramą.
To jest Droga świadomości do Praźródła. Dwie inne to droga Miłości i Energii. Razem tworzą potężną, prostą metodę powracania do Praźródła i zakorzeniania się w Nim.
A jeśli zgubisz świadomość...zawsze możesz wrócić do oddechu, on tam zawsze jest, zawsze przypomina, abyśmy byli go świadomości i w ten sposób natychmiast możemy powrócić do Obecności.
Z serdecznością serducha,
Leo
Unsubscribe