|
jak bysmy wpadli do ziemianki z droniarzami to bym kazal ich ustwaic w linii, i bysmy ich dzgali nozami po jajach i dupach, tak gdzie ukry celuja wlasnie, zadko w glowe glownie w doope celuja a potem nagrywaja jak denat dogorywa, ich to kreci bo to te same banderowskie geny zbrodniarzy wolynskich.
bym ich kazal ustawic w prostej lini i zolnierzom podbiegac i dzgac ich na oslep w okolice krocza i od tylu po duuupach, byc moze jak by za szybko padali kazal bym budowac konstrukcje z drewna ktore utrzymaja ich w pionie, zdychali by dopiero gdyby krew z nich uciekla, nie szybciej
|