Hello asd!
To, co teraz powiem, może Cię trochę zdziwić.
Ostatnio podróżowałam samolotem i mimowolnie przysłuchiwałam się ludziom wokół mnie, którzy rozmawiali po angielsku.
Zwykle tego nie robię, bo podróżowanie samolotem jest dla mnie na tyle stresujące, że koncentruję się głównie na sobie i na tym, żeby niczego nie zgubić ani o niczym nie zapomnieć.
Tym razem było jednak inaczej.
Miałam więcej czasu.
I wiesz, co zauważyłam?
Mało kto mówił płynnym angielskim.
A mimo to wszyscy świetnie sobie radzili.
Wiesz dlaczego?
Nie dlatego, że znali angielski perfekcyjnie, ale dlatego, że znali słownictwo potrzebne na lotnisku i wiedzieli, jakich pytań mogą się spodziewać.
To właśnie daje największą pewność siebie podczas podróży. Nie perfekcyjna gramatyka, ale znajomość właściwych zwrotów we właściwym momencie.
A tego wszystkiego możesz nauczyć się w zaledwie 5 dni w ciekawy i przyjemny sposób.