|
W dzisiejszym świecie łatwo wpaść w pętlę ciągłego niedosytu. Media społecznościowe i reklamy codziennie krzyczą do nas: musisz mieć lepsze auto, większe mieszkanie, droższe ubrania, idealne wakacje. Wpadamy w tzw. mentalność braku - wiecznie skupiamy się na tym, czego nam jeszcze brakuje, zamiast na tym, co już mamy.
A prawda jest taka, że jeśli masz dziś gdzie spać, masz dostęp do czystej, ciepłej wody, jesteś zdrowy i masz wokół siebie choć jedną bliską osobę... to masz już wszystko, co potrzebne, by ruszyć do przodu.
To jest Twoja obfitość - Twój punkt startu.
Ale tu pojawia się druga, brutalna strona medalu. Nasze życie ma nadrukowaną datę ważności. Żaden z nas jej nie zna. Każdy dzień, który marnujesz na marudzenie, na puste wymówki i czekanie na „idealny moment”, bezpowrotnie ucieka.
Skoro masz tak niesamowity fundament - zdrowie, czas i możliwości - to dlaczego wciąż odkładasz swoje cele na mityczne „później”?
|