Badania naukowe, które opisywał kolega Kasper Kalinowski wskazują, że
w lesie kobiety bardziej boją się mężczyzn niż niedźwiedzi. Wychodzi więc na to, że w jakimś stopniu jestem kobietą, bo bardziej niż wilka czy niedźwiedzia w lesie boję się pijanego myśliwego. Dlatego
na wakacje napisałem poradnik, w którym przeczytacie Państwo jak bezpiecznie poruszać się po lasach w Polsce.
Polecam też reportaże z amerykańskich bezdroży. Pierwszy opowiada, jak
zmieniły się parki narodowe po ponownym dojściu do władzy Donalda Trumpa.
Drugi to historia mozolnej walki o kondory w Kalifornii.
Tym wspaniałym ptakom zagraża dziś głównie... druga poprawka do Konstytucji USA.
Tomek Ulanowski pisze dlaczego w Polsce
powinny znaleźć się pieniądze na Muzeum Historii Naturalnej. Co ciekawe, korzystając właśnie ze zbiorów takich muzeów
uczeni zidentyfikowali nowy gatunek małpy (istna sensacja w świecie prymatologów!). Wcześniej inni badacze analizując zbiory muzealne doszli do tego, że
łuskowiec z Chin różni się od tego żyjącego w regionie himalajskim i są to dwa odrębne gatunki.
Na deser polecam jeszcze fragment najnowszej
książki Adama Robińskiego o Bałtyku, którą wydało Wydawnictwo Czarne.
"[Prof. Krzysztof Skóra] ubolewał nad uporem rybaków, bezrefleksyjnie trzymających się sieci skrzelowych, choć mogliby je wymienić na inne, równie skuteczne, za to znacznie bezpieczniejsze dla ssaków. Narzekał na polityków, zupełnie niezainteresowanych ochroną przyrody. Mówił o lobby, które chce zamienić polskie wybrzeże w egipską riwierę".
Czytając ten fragment u Robińskiego (książka ma świetny tytuł "Faronauci") przed oczami mam
gmaszysko hotelu, który powstał w Pobierowie oraz
domkowiska, które w ostatnich latach wyrosły w kilku nadmorskich miejscowościach.