Ile będziesz mieć nowej sprzedaży we wrześniu?

Wchodzimy w tą porę roku, w której przedsiębiorcy oszukują samych siebie:

“Spokojnie, przecież czerwiec i lipiec u wszystkich są słabe, ludzie żyją wakacjami, we wrześniu wrócimy do rozmów”.


Jeśli masz teraz słabszy miesiąc, masz trzy wyjścia.


Pierwsze: uznać, że lipiec rządzi się swoimi prawami, zamknąć laptopa, pojechać na urlop i liczyć na to, że po wakacjach klienci sami zaczną pukać do drzwi.


Drugie: Zrobić to samo ale sprawdzić, czy poduszka finansowa Twojej firmy przeżyje wrzesień (a może nawet październik), jeśli klienci jednak nie przyjdą.


Trzecie: Zacząć coś robić, żeby zniwelować trudniejszy czas.


Potraktowanie spadków w czerwcu i lipcu jako zwykłą letnią sezonowość, to w większości biznesów nie jest dobra decyzja. Dawno temu pewien przedsiębiorca z którym rozmawiałem nt. mojej niskiej prognozy sprzedaży na lato powiedział mi: “Nie możesz uskarżać się falami jeśli szorujesz po dnie”.


To było wredne, irytujące, ale trafne. Można się tak oszukiwać miesiącami, topiąc ciężką forsę w nadziei na to, że kierunek wiatru się zmieni.


„Wrócimy do tego we wrześniu”.


Prawda jest taka, że letnie zaniechania nie bolą od razu. Ponieważ cykl sprzedażowy w B2B trwa zazwyczaj od 30 do 90 dni, efekty braków w leadach uderzają z opóźnieniem. Kiedy ignorujesz spadek w Nowym Biznesie na przełomie półroczy, fundujesz sobie klasyczny dramat: spokojniejszy lipiec i krwawy wrzesień. Wrzesień nie będzie wtedy wielkim back to business – będzie bolesnym budzeniem się z ręką w nocniku. Ale za to, gdy zerwiesz się do wiosłowania we wrześniu to efekty zobaczysz już po 30 do 90 dniach. Może pod koniec października. A może w okolicach wigilii… no wtedy to już raczej nie, bo niewielu klientów zamyka deale w święta. Widzieliśmy w Casbeg niemało firm, które w takiej sytuacji musiały ciąć zatrudnienie.


Lejka sprzedażowego nie da się odbudować w dwa tygodnie. Ale jest też dobra wiadomość. To nie musi być o Tobie. Wszystko jest w Twoich rękach.


Aby odzyskać stery, nie potrzebujesz kosztownych, skomplikowanych rewolucji. Potrzebujesz szybkich ruchów, które natychmiast zasilą pipeline i zabezpieczą przychód.


Gdzie ich zwykle szukamy?

  • W urwanych rozmowach: Klienci, którzy w kwietniu czy maju powiedzieli „nie teraz”, są już w zupełnie innym miejscu. Follow-up ze świeżym argumentem potrafi przynieść spektakularny efekt.

  • W uproszczeniu oferty: Jeśli Twoja oferta ma 15 stron i wymaga trzech spotkań, by ją zrozumieć – skróć ją do jednej strony konkretu. Łatwość poznawcza drastycznie podnosi konwersję.

  • W audycie ukrytej marży: Zobacz, gdzie uciekają pieniądze w obecnych projektach. Obcięcie jednego nierentownego procesu da Ci większy oddech finansowy niż pozyskanie nowego, trudnego klienta.

W Casbeg wchodzimy do firm i zamiast teoretyzować o strategiach na kolejne lata, znajdujemy szybkie zwycięstwa, które rentownie zwiększają przychody.


W biznesie rzadko kiedy wygrywają ci, którzy czekają na rozwój wypadków.

Nowy film na kanale Casbeg: Jak nasi klienci zwiększają skuteczność sprzedaży B2B? (Przegląd metod)

Czy Twoi handlowcy godzinami pracują nad ofertą, by na końcu usłyszeć, że „jest za drogo”, albo trafiają na mur milczenia? Z tego odcinka dowiesz się, dlaczego większość cold maili ląduje w koszu, jak sprytnie odpowiadać na obiekcje klientów i dlaczego skuteczny rabat nigdy nie powinien być okrągły:

70% więcej zamkniętych szans sprzedaży. Historia Aura Herbals

Kiedy nowy biznes zwalnia, najszybszy przychód nie leży w polowaniu na nowych klientów, tylko w domykaniu tego, co już masz w lejku. Aura Herbals, polski producent suplementów, jest tego żywym przykładem. Punkt startowy: brak CRM-a, brak spisanego procesu, a cała sprzedaż na barkach Dyrektora zbyt zajętego prowadzeniem zespołu za rękę, by myśleć strategicznie. Zespół Casbeg zaczął od podstaw: rozpisaliśmy proces na diagramie BPMN, wdrożyliśmy Pipedrive z lejkami, dołożyliśmy kwalifikację leadów (BANT + scoring) i zdefiniowaliśmy UVP firmy.


Efekt? Bez dosypywania leadów zespół zamyka o 70% więcej szans sprzedaży, Dyrektor odzyskał 30% czasu na strategię, a samo wdrożenie CRM przyspieszyło o mniej więcej miesiąc.


Całą historię znajdziesz w case study pod linkiem poniżej.

78 rzeczy, które Twoja firma może zrobić tylko w wakacje

Skoro dziś o lecie, to mam tekst, który sam napisałem lata temu i który wciąż jest aktualny. „Cisza wakacyjna" to nie powód, żeby zamknąć laptopa. To jedyne okno w roku, w którym macie czas zrobić rzeczy, na które przez resztę roku „nie ma kiedy": zamienić Excela na CRM, odezwać się do klientów, którzy nie kupili, odświeżyć oferty, policzyć koszt pozyskania klienta, przeszkolić zespół. 


Wakacyjna lista to do dla firm, które nie chcą obudzić się we wrześniu z ręką w nocniku.

Interesy: Ile naprawdę kosztują Twoje wartości?

Łatwo być przyzwoitym, gdy los nie wystawia ci za to rachunku. Prawdziwy test przychodzi wtedy, kiedy zrobienie właściwej rzeczy realnie boli w portfelu.


Ulysses Grant, na skraju bankructwa, sprzedający drewno przy drodze, żeby utrzymać rodzinę, dostał w prezencie niewolnika wartego tysiąc dolarów. Zamiast go sprzedać i ratować sytuację, dał mu wolność i wrócił załamany na swoje pole. Bo pewnych rzeczy nie mógł znieść, nawet za taką cenę.


A ty? Zwolnisz najlepszego handlowca, który pozwala sobie za wiele wobec współpracowniczek, jeśli ryzykujesz przez to kwartał? Podziękujesz klientowi, który źle traktuje twój zespół, gdy bardzo potrzebujesz jego pieniędzy?


O tych niewygodnych pytaniach rozprawia się Ryan Holiday w „Right Thing, Right Now". Więcej w najnowszym odcinku Interesów.

Do następnego razu!


Bartek Majewski

Znajomy przesłał Ci tego maila? Zasubskrybuj newsletter, aby nie przegapić kolejnych wydań.

Znajdź nas