Cześć droga czytelniczko! Pij kolagen, ćwicz, śpij 8 godzin, medytuj, jedz białko, suplementuj magnez, chodź 10 tysięcy kroków, pij wodę, oddychaj, ogranicz telefon, nie stresuj się… STOP. A co jeśli wystarczy zacząć od jednej rzeczy?
|
|
Co czytam:dlaczego mniej naprawdę może znaczyć więcej
|
|
Wróciłam ostatnio do książki „Esencjalista. Mniej, ale lepiej" Grega McKeowna i została ze mną jedna myśl. Często wydaje nam się, że zdrowie i lepsze samopoczucie wymagają długiej listy rzeczy do zrobienia. Autor przekonuje, że jest dokładnie odwrotnie. Prawdziwym problemem rzadko jest brak motywacji – dużo częściej to, że próbujemy zmienić wszystko naraz. To przypomniało mi, że nie musimy zaczynać od dziesięciu zmian naraz. Czasem najwięcej daje świadome wybranie jednej rzeczy, która na ten moment jest dla nas najważniejsza, i danie sobie czasu, żeby stała się częścią codzienności.
|
|
Co mnie zaciekawiło:dlaczego warto śledzić swoje postępy
|
|
To jedna z tych metaanaliz, które pokazują, że czasem najprostsze rzeczy działają najlepiej. Naukowcy przeanalizowali wyniki 138 badań z udziałem prawie 20 tysięcy osób i zauważyli, że osoby regularnie śledzące swoje postępy znacznie częściej osiągały wyznaczone cele. Nie trzeba robić tego perfekcyjnie. Czasem wystarczy odhaczyć spacer albo kolejny dzień, w którym udało się zadbać o siebie. To prosty sygnał dla naszego mózgu: jestem na dobrej drodze. Pomyślałam, że często nie zauważamy postępów, bo patrzymy zbyt krótko. A przecież większość dobrych rzeczy buduje się właśnie w ten sposób – małymi krokami, które z czasem zaczynają układać się w coś znacznie większego.
|
|
Czego słucham:dlaczego nawyki są ważniejsze niż motywacja
|
|
Bardzo spodobała mi się ostatnio rozmowa z Fryderykiem Karzelkiem w podcaście „Pewnie z Klimczak". Mówią o tym, dlaczego tak wiele zmian kończy się po kilku tygodniach, dlaczego sama motywacja nie wystarcza i co zrobić, żeby dobre nawyki naprawdę zostały z nami na dłużej. Została ze mną jedna myśl: motywacja pomaga zacząć, ale to codzienne rytuały decydują o tym, gdzie będziemy za rok. To bardzo dobrze połączyło mi się z książką, o której pisałam wyżej. Najpierw świadomie wybrać jedną rzecz. Potem dać sobie czas, żeby stała się nawykiem. Chyba właśnie w ten sposób buduje się zmiany, które zostają z nami na lata.
|
|
Za rok prawdopodobnie nie będziemy pamiętać wszystkich postanowień, które sobie dziś obiecamy. Ale bardzo możliwe, że będziemy wdzięczne sobie za tę jedną małą rzecz, od której zdecydowałyśmy się zacząć.
|
|
Pięknej niedzieli, Natalia Założycielka Natu.Care
|
|
|
|
|