|
I oczywiście — z perspektywy rodzica to bywa naprawdę męczące.
Bo życie rodzinne nie działa jak idealny harmonogram.
Plany się zmieniają.
Ktoś się spóźnia.
Coś wypada.
Ktoś nagle wpada na inny pomysł.
Ale kiedy zaczęłyśmy rozmawiać o Antku głębiej, pojawiło się coś bardzo ciekawego.
Ten sam Antek, który „wszystko musiał kontrolować i mieć zaplanowane”, potrafił świetnie ogarnąć rodzinny wyjazd.
Pamiętał, co trzeba spakować.
Robił listy rzeczy.
Układał kolejność zadań.
Przypominał innym o tym, o czym zapomnieli.
Lubił wiedzieć, co jest do zrobienia i kiedy.
W szkole często sam z siebie porządkował pracę w grupie.
Pytał:
„To kto robi którą część?”
„Do kiedy mamy to oddać?”
„Może najpierw zrobimy to, a potem tamto?”
I nagle to, co wcześniej było widziane głównie jako trudność, zaczęło wyglądać inaczej.
Nie jak „problem z kontrolą”.
Tylko jak bardzo silna potrzeba struktury, porządku i przewidywalności.
Czyli coś, co w języku talentów StrengthsExplorer™ Gallupa może być tropem talentu Organizowanie.
To nie znaczy, że od tej chwili wszystko było łatwe.
Talent nie sprawia, że trudne zachowania magicznie znikają.
Ale zmienia się coś bardzo ważnego: sposób patrzenia.
Rodzice Antka przestali zaczynać rozmowę od:
„Przestań wszystko kontrolować.”
A zaczęli mówić:
|