Cześć Ziomek,
gdy rozmawiam z ludźmi o wydawaniu aplikacji, często słyszę:
- "Adam, to pewnie jest dla programistów albo ludzi z dużą ilością wolnego czasu."
Dlatego poznaj jednego z kursantów: Anatoli.
Na co dzień pracuje on w firmie transportowo-logistycznej.
Nie przyszedł do programu po to, żeby zostać „startupowym guru”.
Chciał tworzyć rzeczy, które są praktyczne i których sam chciałby używać.
Jedna z jego aplikacji to MobiScan: prosty skaner dokumentów do PDF, bez reklam i bez zbędnych funkcji.
Pomysł wziął się z codziennej potrzeby.
W pracy i życiu często trzeba szybko zeskanować dokument, paragon albo gwarancję.
Zwykłe zdjęcie wygląda mało profesjonalnie, a wiele aplikacji jest przeładowanych albo irytujących.
Anatoli zbudował więc prostą aplikację, która robi jedną rzecz dobrze.
W Apple poszło mu względnie sprawnie.
Z Google walczył ponad półtora miesiąca.
I to jest ważny fragment tej historii.
Bo publikacja aplikacji to nie jest tylko „AI napisało kod, koniec”.
Po drodze są review, poprawki, wymagania, testy, opisy, konta, regulaminy i decyzje sklepów.
Właśnie dlatego w 12 Apps Challenge tak mocno stawiam na proces i społeczność, która sobie pomaga i która się wzajemnie wspiera.
Anatoli nie jest jedynym przykładem:
- Szymon, związany z hotelarstwem, opublikował swoją pierwszą aplikację w Google Play i App Store.
- Filip zbudował kilka aplikacji i z każdą kolejną coraz lepiej rozumiał proces.
- Paweł po 50. roku życia zaczął tworzyć aplikacje, które rozwiązują jego własne problemy i zainteresowania.
To są różne osoby, różne branże, różne poziomy techniczne.
Łączy je jedno:
przeszli z etapu „mam pomysł” do etapu „mam aplikację w sklepie”.
I to jest główny cel programu.
Nie obietnica szybkich pieniędzy.
Nie magiczny przycisk.
Tylko sprawczość: potrafię z pomocą AI zbudować i opublikować aplikację mobilną.
Jeśli też chcesz wiedzieć jak przejść przez ten proces:
👉 [ DOŁĄCZ DO 12 APPS CHALLENGE ]
Zapisy zamykam w poniedziałek o 23:59.
Adam
P.S. Case study są ważne nie dlatego, że każda aplikacja od razu robi wielki wynik. Są ważne dlatego, że pokazują coś bardziej podstawowego: zwykli ludzie naprawdę są w stanie dowieźć produkt do sklepu.
|