Newsletter Polityczny

Piątek, 29 maja 2026

dziennikarka polityczna Wyborczej

Warto wiedzieć, co się dzieje polityce, bo polityka nas dotyka.

Dziś poznamy Człowieka Roku “Gazety Wyborczej”. Nie, nie jest to Karol Nawrocki, choć od wyborów prezydenckich, które wygrał niemal równo rok temu, to on stał się nieznośnym punktem odniesienia dla Tuska i Kaczyńskiego.

Gdy piszę te słowa, we wczesne piątkowe popołudnie, nazwisko laureata nie zostało jeszcze ogłoszone, więc muszę je przemilczeć. Jesteście, Drodzy Czytelnicy, ciekawi, kto to będzie tym razem?

Jeśli tak, to tu można obejrzeć całą uroczystość.

Będzie do wysłuchania i rozmowa Adama Michnika z Anne Applebaum. Temat: "Zmierzch populizmu czy zmierzch demokracji?".

Pierwszym naszym Człowiekiem Roku był prezydent Czech Václav Havel. To było w zeszłym stuleciu, ba, nawet w tysiącleciu, bo w 1999 roku. Potem nagrody otrzymali m.in. Donald Tusk, Andrzej Wajda, Tadeusz Mazowiecki, Swiatłana Cichanouska, Michaił Chodorkowski, Agnieszka Holland. Rok temu nagrodę odebrał brytyjsko-polski historyk Norman Davies.

A teraz bieżąca polityka. Sejm w piątek przegłosował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Za głosowało 230 posłów, przeciw - 198. Od głosu wstrzymała się jedna osoba.

Prezydent Karol Nawrocki jest – już to wiadomo - przeciwko. Szef gabinetu prezydenta RP Paweł Szefernaker tłumaczył, że "nie ma i nie będzie zgody prezydenta na legalizację związków partnerskich". Dodał, że „procedowana obecnie ustawa wprowadzająca instytucję związku partnerskiego zrównuje te związki z małżeństwem. Jeżeli nie będzie zmiany filozofii myślenia, czyli dalej będzie filozofia myślenia o związkach partnerskich, o quasi-małżeństwach (...), to wtedy będziemy informować o kolejnych działaniach”.

Ale skoro to ma być to „quasi-małżeństwo”, a zatem nie małżeństwo, to nie ma mowy o zrównaniu małżeństw ze związkami. A to by znaczyło, że… Nawrocki ustawę podpisze. Ale z drugiej strony to jest przecież argumentacja przeciwko podpisaniu.
Też się pogubiliście, Drodzy Czytelnicy?

Sejm uchwalił dziś i ustawę zakazującą trzymania zwierząt na uwięzi.

Za głosowało 381 posłów, przeciwko 28. Pięć osób wstrzymało się od głosu. Co ciekawe, przepisy poparła większość posłów opozycyjnego PiS.

Nowe prawo powiada, że utrzymywanie psa w kojcu będzie dopuszczalne, pod warunkiem że kojec będzie mieć powierzchnię umożliwiającą temu psu swobodne poruszanie się i możliwość realizacji naturalnych potrzeb. Będzie musiał mieć trwałą i stabilną konstrukcję, a co najmniej dwa jego boki powinny zawierać prześwity przepuszczające światło i zapewniające swobodny przepływ powietrza.
A zatem znowu będzie weto?

I jeszcze o Nawrockim. Prezydent chce, by jednym z punktów posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego, które odbędzie się 8 czerwca, było odebranie orderu Wołodymyrowi Zełenskiemu.

To reakcja na nadanie przez ukraińskiego prezydenta jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia "Bohaterów UPA".

Maciej Wewiór, rzecznik MSZ, skomentował już decyzję Nawrockiego: "Jednoznacznie negatywnie oceniamy nadanie ukraińskiej jednostce imienia Bohaterów UPA. Decyzja ta rani pamięć o ofiarach tej organizacji i uderza w dialog między naszymi narodami. Może być wykorzystana przez propagandę Rosji, która chce nas podzielić i podważyć wsparcie dla broniącej się Ukrainy. Kwestię tę podnosimy w rozmowach z partnerami z Ukrainy".

Wreszcie, dziś Nawrocki po raz kolejny wygłosił swoją formułkę, że „będzie przestrzegał Konstytucji RP do końca, jego lub jej”.

Ale, zaraz, zaraz. Skoro Konstytucja RP z 1997 r. nadal obowiązuje, a Nawrocki jej stale nie przestrzega, to jedyny logiczny wniosek jest taki, że Nawrocki po prostu obwieszcza swój koniec w roli strażnika Konstytucji RP. Ale jeśli tak, to po co komu taki prezydent? Przed rokiem wygrał wybory prezydenckie (choć nie był zainteresowany dokładnym wynikiem, zadowolił się przybliżonym) i szybko pokazał, że jest w stanie wywołać taki chaos jak żaden z jego poprzedników.

Najgorszy prezydent III RP?

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NIE PRZEGAP

Michał Suchora z Zielonych: Czemu chodzę do TV Republika? Dobry pasterz zostawia stado i idzie po jedną zbłąkaną owcę
Myśliwi polują dla przyjemności przebywania w naturze, tropienia, ustrzelenia zwierzęcia i zdobycia trofeum. To jest hobby, czyli coś, bez czego każdy z nas może przeżyć - mówi Michał Suchora.
CZYTAJ WIĘCEJ