Natknęliśmy się na Mercedesa-Benz E 200… i powiedzmy sobie szczerze – ten samochód naprawdę sporo przeszedł. |
 |
Cała przygoda zaczęła się w Niemczech – nie był to samochód rodzinny ani pojazd na weekendowe wycieczki, ale taksówka pracująca na pełny etat. Taka, która zawsze jest w ruchu, zawsze na służbie i prawdopodobnie zna miasto lepiej niż jej kierowcy. W ciągu zaledwie 3 lat przejechała ponad 300 000 km. To nie tylko przebieg – to praca na pełny etat z nadgodzinami. |
Potem sytuacja się zmieniła. |
✈️ Z postoju taksówek na salony |
Po latach intensywnej eksploatacji niemiecki rozdział tego Mercedesa dobiegł końca, a auto ponownie pojawiło się w Rumunii. |
Ale nie był to już ten sam samochód. Gdzieś po drodze jego przebieg spadł poniżej 200 000 km. W tym samym czasie zniknęły też typowe ślady taksówkowej przeszłości. Nowy lakier, świeższy wygląd i nagle auto zaczęło przypominać każde inne „zadbane” używane auto. |
 |