|
W maju 1925 roku brytyjski pułkownik Percy Fawcett wyruszył w głąb Amazonii z misją odnalezienia legendarnego miasta, nieznanego ówczesnym kartografom. Nazwał je „Miastem Z”.
Nigdy nie wrócił.
Blisko sto lat później jego dziennik trafia w ręce znanej trójki z „Ostatniej krypty”: Ulisesa Vidala, Cassandry Brooks i profesora Castillo. Tym razem bohaterowie porzucają podwodne skarby i templariuszy, a ich celem staje się amazońska dżungla.
Wszystko zaczyna się od zaginięcia córki profesora, młodej antropolożki, w dorzeczu Xingu. Castillo, nie czekając na pomoc służb, postanawia działać na własną rękę i wyrusza na poszukiwania. Ulises i Cassie, wierni przyjaciele, nie zostawiają go samego.
To jednak coś więcej niż tylko misja ratunkowa.
Valeria zaginęła na obszarze od pokoleń strzeżonym przez plemię Menkragnoti, na terytorium, do którego wstęp jest zabroniony.
W tym samym rejonie brazylijska korporacja AZS buduje gigantyczną zaporę, która za kilka tygodni ma pochłonąć cały ten teren. Co więcej, dziennik Faucetta wskazuje, gdzie szukać odpowiedzi.
Wszystkie tropy prowadzą do owianego tajemnicą miejsca:
Czarnego Miasta.
Miejsca, które nie figuruje na żadnej mapie i o którym Menkragnoti szepczą z lękiem, a które niemal sto lat temu odkrył Fawcett – i przypłacił to życiem.
„Ostatnie zaginione miasto” Fernanda Gamboa to kontynuacja, na którą czekałem z niecierpliwością od czasu ukończenia tłumaczenia „Ostatniej krypty”.
Gamboa nie tylko nie zwalnia tempa, ale wręcz je podkręca.
W przeciwieństwie do pierwszej książki, będącej pełną humoru przygodą osadzoną na Karaibach i pustyni, druga część serii to gęsty, mroczny thriller, skupiony na walce o przetrwanie.
Amazonia nie wybacza błędów w nawigacji ani zbytniej ciekawości.
Jeśli sądzisz, że największym zagrożeniem są kajmany albo malaria, to nie wiesz, co naprawdę czai się w dżungli, pośród ruin.
Menkragnoti mają na to określenie, które wymawiają niechętnie, szeptem i najlepiej w świetle dnia.
Podczas tłumaczenia rozdziału o plemionach znad Xingu zapisałem na marginesie usłyszane kiedyś zdanie:
„Nie każda legenda jest metaforą”.
To zdanie powraca do mnie co kilka stron.
Ukończyłem tłumaczenie kilka tygodni temu. Od tamtej pory ta historia nie daje mi spokoju. Dżungla, dziennik, miasto, którego nie powinno tam być – wszystko to wciąż mnie nurtuje.
Premiera 30 czerwca.
OSTATNIE ZAGINIONE MIASTO, FERNANDO GAMBOA
Jako subskrybent newslettera Autorni otrzymasz informację o starcie przedsprzedaży, fragment do przeczytania jako pierwszy i specjalną ofertę.
Do przeczytania,
Piotr
|