Eurostat obniżył prognozę liczby ludności Polski na 2100 r. o jeszcze 4 mln mniej - spadnie o 32% do 25,5 mln osób.
Negatywny scenariusz bez migracji zakłada spadek nawet do 19 mln. Demograficzny spadek w całej UE ma wynieść 12% wobec ponad 30% w Polsce.
W II Rzeczpospolitej (liczącej 35 mln ludzi) tuż przed II wojną światową rodziło się ok. 1 mln dzieci rocznie. To 4x więcej, niż obecnie. Nawet w czasie wojny (1939-45) pod okupacją sowiecką i niemiecką urodziło się o 1,3 mln Polaków więcej, niż zmarło z przyczyn naturalnych (nie uwzględniając egzekucji, walk zbrojnych, czy Holokaustu).
Populacja rośnie jedynie w największych miastach (Warszawa, Kraków, Gdańsk) oraz w ich najbliższych powiatach. Dynamicznie spada nawet w miastach jak Łódź czy Bydgoszcz.
Oznacza to, że za 10 lat emeryt otrzyma 35% swojej ostatniej pensji, gdy obecnie jest to ok. 55%.
Liczba rozwodów (15 tys.) przewyższa liczbę nowych małżeństw (11 tys.).
Www