Andrzej Poczobut na wolności
Wreszcie. Po 1860 dniach więzienia przez reżim Łukaszenki dziennikarz i lider polskiej mniejszości Andrzej Poczobut jest na wolności. „Długo czekaliśmy na ten sukces polskiej dyplomacji” – komentuje dziennikarz „Rzeczpospolitej” Rusłan Szoszyn. Czy Poczobut pozostanie w Polsce czy wróci na Białoruś? Szoszyn: „Każda decyzja Poczobuta będzie dobra i właściwa. Jest współczesnym bohaterem, który już ma swoje miejsce na piedestale zasłużonych dla Polski, ale też dla wciąż dążącej do wolności Białorusi. Jest człowiekiem, który łączy narody, a nie dzieli. Strażnikiem prawdy i wartości, które powinny być dla nas drogowskazem niezależnie od poglądów politycznych czy podziałów religijnych”.
Kilka rzeczy należy podkreślić – po pierwsze niwelującą przynajmniej na chwilę polityczne podziały (i nie tylko) powszechną radość w Polsce z uwolnienia dziennikarza. Po drugie: olbrzymią rolę odegraną przez amerykańską administrację i pewnie samego Donalda Trumpa. I po trzecie: być może wymiana więźniów jest zapowiedzią bardziej prozachodniego kursu dyktatury Łukaszenki. Jednak patrząc na całość oblicza reżimu widać, że pozostaje ono takie jak dotychczas. Złowrogie.