|
Wysyłam obiecany link. Ale najpierw musimy coś sobie wyjaśnić. "Nie mam 180 cm wzrostu". "Nie jeżdżę dobrym autem". "Kobiety patrzą tylko na kasę i wygląd". Słyszę to od facetów codziennie. To najwygodniejsze kłamstwo, jakie możesz sobie samemu wcisnąć. Pozwala Ci siedzieć na kanapie, użalać się nad sobą i nic nie robić. Wczoraj wspomniałem Ci o Muggsy Boguesie. Facet miał 160 cm wzrostu. Grał w NBA. Błyszczał na parkiecie, kiedy naprzeciwko niego stał dwumetrowy Michael Jordan. Myślisz, że Muggsy płakał w szatni, bo był najniższy? Nie. Bo zrozumiał mechanizm, o którym Ania mówi na każdym szkoleniu sportowym. Oddzielił WYNIK od PROCESU. Kiedy Ty widzisz atrakcyjną kobietę, myślisz tylko o WYNIKU: "Czy da mi numer?" "Czy mnie wyśmieje?" Twój mózg natychmiast orientuje się, że nie masz nad tym kontroli. Więc wpada w panikę. Odcina Ci prąd. Odpala ucisk w klatce, o którym pisaliśmy w weekend. Muggsy skupiał się wyłącznie na PROCESIE. Na własnej głowie, na oddechu, na dynamice. Na tym, co zależało w 100% od niego. Zawodnicy KSW robią dokładnie to samo. Gdyby wchodząc do klatki myśleli o WYNIKU (czyli o tym, czy dostaną nokaut), nie ruszyliby z miejsca. Jutro wieczorem pokażemy Ci, jak przenieść to na relacje damsko-męskie. Pokażemy Ci, jak przestać przejmować się swoim wzrostem, wiekiem czy stanem konta. I jak w 7 dni wyłączyć ten paraliżujący strach przed podejściem. Oto Twój oficjalny link do pokoju:
|